Restrukturyzacja rolnika ZbyszekRolny 2026-06-12 06:17

Mleczarnia spóźnia się z przelewem, a rata już idzie. Jak to tłumaczyliście?

Mam trochę nerwów, bo pierwszy raz tak mi się rozjechały terminy. Mleczarnia odebrała mleko normalnie, litry są podobne jak co miesiąc, tylko przelew za ostatnie rozliczenie ma wyjść później. A rata, którą mam zaplanowaną, wypada przed tym przelewem. Nie chodzi o zaległości z kilku miesięcy, tylko o parę dni, ale na koncie robi się przez to dziura i boję się, jak to będzie wyglądało. Mam rozliczenie i potwierdzenia odbioru, tylko nie wiem, czy pisać do wierzyciela od razu, czy czekać aż pieniądze faktycznie wejdą. Jak to u siebie tłumaczyliście, żeby było jasne, że produkcja idzie normalnie, a problem jest tylko z terminem wpływu?

Dyskusja

14 komentarzy

Anka_z_Podlasia
U nas było podobnie, tylko mleczarnia wtedy zmieniała system rozliczeń i wszystkim się terminy poprzesuwały. Najgorzej wyglądał sam moment, bo rata była przed wpływem i na sucho w papierach wychodziło, jakby nie było z czego płacić. Ja napisałam krótko, że odbiór mleka jest bez przerwy, dodałam bieżące rozliczenie i pokazałam, że wcześniejsze przelewy wpadały normalnie. Bez wielkiego tłumaczenia całej historii gospodarstwa. Bardziej coś w stylu: pieniądze są należne, tylko wpływ przesunął się po stronie mleczarni. U mnie to przeszło spokojniej, niż się bałam. Oczywiście nie wiem, jak będzie u Ciebie, ale kilka dni poślizgu samo w sobie nie musi wyglądać jak katastrofa.
KasiaPapierologia
Masz coś od nich z datą przelewu, choćby maila albo wiadomość z księgowości? Nie musi być od razu oficjalne pismo, ale dobrze, żeby była kwota i termin. Samo napisanie, że mleczarnia ma zapłacić później, jest trochę gołe. Sprawdź też, czy na rozliczeniu widać okres odbioru mleka, bo to czasem od razu porządkuje sprawę.
ZbyszekRolny

Odpowiedz do: KasiaPapierologia

Mam rozliczenie za odbiór, tam są litry, kwota i okres. Co do daty przelewu to mam tylko wiadomość od osoby z księgowości mleczarni, że płatność ma wyjść w przyszłym tygodniu. Poprzednie przelewy widać na koncie, co miesiąc mniej więcej podobnie. Czyli nie mam jednego ładnego pisma, tylko kilka rzeczy, które trzeba poskładać.
Radek_od_wnioskow

Odpowiedz do: ZbyszekRolny

Zbyszek, to właśnie bym opisał jednym krótkim akapitem, a nie wrzucał samych załączników. Że odbiór był w takim okresie, rozliczenie jest na taką kwotę, mleczarnia podała termin przelewu, a wcześniejsze wpływy szły regularnie. Wtedy ten, kto to czyta, nie musi sam składać historii z kilku papierów. To nie musi brzmieć urzędowo, byle było jasno.
Rolnik_Janek
Ja bym dał znać przed terminem raty. U mnie było gorzej, jak najpierw minął termin, a dopiero potem zacząłem się tłumaczyć.
Mirek_spod_Siedlec
To jest pierwszy taki poślizg, czy oni już od paru miesięcy płacą różnie? Pytam, bo z boku to mogą być dwie inne historie. Jednorazowe przesunięcie przy normalnym odbiorze mleka da się chyba pokazać jako kłopot z terminem wpływu. Jak to się powtarza co miesiąc, to ktoś może już patrzeć na całą płynność, a nie tylko na ten jeden przelew.
ZbyszekRolny

Odpowiedz do: Mirek_spod_Siedlec

Pierwszy raz w tym roku. Odbiór mleka normalnie idzie, nawet litrów wyszło trochę więcej niż miesiąc wcześniej. Poprzednie przelewy przychodziły regularnie, tylko teraz rata wypada dwa dni przed terminem, który podała mleczarnia. Dlatego właśnie bardziej mi to wygląda na przesunięcie wpływu niż na brak pieniędzy w gospodarstwie, tylko nie wiedziałem, czy tak to wprost pisać.
PiotrSadownik
U mnie nie mleko, tylko owoce, ale zasada była podobna. Skup przeciągnął płatność, a termin do banku wypadał wcześniej niż wpływ. Nie robiłem z tego awantury ze skupem, bo to by tylko rozmyło temat. Napisałem po prostu, kiedy był odbiór, kiedy zwykle płacą, jaka kwota ma wejść i czemu akurat ta rata wypada pechowo przed wpływem. Dorzuciłem potwierdzenie ważenia i poprzednie przelewy. Najbardziej pomogło chyba to, że nie opisywałem całego gospodarstwa od początku świata, tylko ten jeden miesiąc. Jak człowiek za bardzo rozbuduje wyjaśnienie, to czasem sam robi wrażenie większego bałaganu niż jest naprawdę.
BartekKRZ
Jak będziesz to gdzieś dołączał, nazwij pliki po ludzku, z datą i kwotą. Niby drobiazg, ale przy kilku skanach szybko robi się miszmasz.
Basia72
Ja kiedyś za długo czekałam, bo byłam pewna, że przelew zaraz wejdzie i temat sam się zamknie. Nie wszedł, a potem dosyłałam potwierdzenia i jeszcze tłumaczyłam, czemu wcześniej nic nie zgłaszałam. Nic wielkiego się nie stało, ale nerwów było więcej. Od tamtej pory wolę napisać wcześniej, nawet krótko, niż potem wyglądać jak ktoś, kto dopiero po fakcie szuka wymówki.
DamianOdMaszyn
Przy mleku dwa dni potrafią namieszać, bo pasza i paliwo nie czekają na księgowość. Tylko nie wrzucałbym do tego od razu wszystkich kosztów, bo temat zrobi się za szeroki.
IwonaKsiega
Po tym doprecyzowaniu pisałabym wprost o przesunięciu wpływu, tylko bez samego ogólnika. Bo zdanie, że mleczarnia się spóźnia, każdy może napisać i ono niewiele niesie. Jak podasz kwotę z rozliczenia, datę odbioru, przewidywany termin przelewu i pokażesz, że poprzednie płatności szły w podobnym rytmie, to już brzmi konkretniej. Krótko, ale z oparciem w papierach.
JanekRolnik
Telefon czasem rozładowuje atmosferę, ale ja po rozmowie i tak wysyłam krótkiego maila. Potem zostaje ślad, co było powiedziane.
ElaKsiegowa
Tylko nie wrzucaj im całego folderu ze skanami. Krótki opis, rozliczenie, potwierdzenie terminu i historia wpływów będą czytelniejsze niż paczka wszystkiego na wszelki wypadek.