Upadłość Marcin_z_Radomia 2026-06-16 06:14

Zmieniłem pracę po upadłości. Jak zgłaszaliście to syndykowi?

Cześć. Mam już ogłoszoną upadłość i za chwilę zmieniam pracę. W starej firmie kończę z końcem miesiąca, a w nowej mam od razu pełny etat, tylko pierwsza wypłata będzie dopiero po kilku tygodniach. Nie chodzi mi o kombinowanie ani ukrywanie czegokolwiek, tylko mam mętlik, jak szybko to zgłosić syndykowi i ile od razu pisać. Wystarczy krótki mail, że zmieniłem pracodawcę, czy od razu wysyłaliście skan umowy? A może czekaliście na pierwszy pasek albo przelew? Jak to u was wyglądało, żeby nie zrobić z prostej sprawy zamieszania?

Dyskusja

14 komentarzy

KasiaPapierologia
Ja bym najpierw rozdzieliła dwie rzeczy: samą zmianę pracy i zmianę kasy. Masz już podpisaną umowę, czy dopiero dostałeś ją do podpisu? U mnie syndyk bardziej dopytywał o datę startu i przewidywaną kwotę wpływu niż o to, że nazwa firmy się zmieniła.
Marcin_z_Radomia

Odpowiedz do: KasiaPapierologia

Umowę mam już podpisaną, a na rękę wyjdzie około 600 zł więcej niż teraz. Pierwsza wypłata będzie dopiero w następnym miesiącu i tu właśnie się waham, czy pisać już, czy poczekać na konkretny wpływ.
ElaKsiegowa

Odpowiedz do: Marcin_z_Radomia

Przy takiej różnicy ja bym nie czekała do przelewu. Napisałabym teraz krótko, że od tej i tej daty masz nowego pracodawcę i z umowy wychodzi mniej więcej taka kwota. Pasek albo potwierdzenie wypłaty i tak będzie dopiero później, więc nie wszystko da się wysłać od razu. U mnie takie rozbicie sprawy przeszło spokojnie.
Marek_z_Poznania
Ja wysłałem normalnego maila z nazwą pracodawcy i datą startu. Bez pisma na pół strony, odpisał tylko, żebym po pierwszej wypłacie dosłał potwierdzenie.
Radek_od_wnioskow
U mnie najważniejsze było, żeby został jakiś ślad, że dałem znać przed pierwszą wypłatą. Najpierw zadzwoniłem, bo też miałem stres, ale po rozmowie i tak wysłałem krótkiego maila. Napisałem datę rozpoczęcia pracy, nazwę firmy i że mogę dosłać dokument, jeśli będzie potrzebny. Nie robiłem z tego wielkiego pisma, bo im dłużej to układałem, tym bardziej brzmiało dziwnie. Syndyk po dwóch dniach odpisał, żebym dosłał skan umowy, a potem pasek wynagrodzenia. Sam telefon bym sobie darował jako jedyny ślad, bo po tygodniu człowiek już nie pamięta dokładnie, co ustalił.
Pawel_po_godzinach
Ja dałem dwa zdania i od razu wrzuciłem umowę w załączniku. Potwierdzenie wpływu wysłałem dopiero jak wypłata faktycznie przyszła.
MartaCzyta
A numer konta do wypłaty zostaje ten sam? Pytam, bo u mnie większy bałagan zrobił się przy rachunku niż przy samej zmianie pracy. Jeśli konto zostaje, to chyba zostaje ci głównie temat nowej kwoty i tego, kiedy ją pokazać.
Marcin_z_Radomia

Odpowiedz do: MartaCzyta

Konto zostaje to samo, tu nic nie zmieniam. Bardziej nie wiem, czy wysłać umowę już teraz, czy tylko dać znać i poczekać, aż syndyk sam napisze, czego potrzebuje.
RenataUgoda

Odpowiedz do: Marcin_z_Radomia

Ja bym jednak zapytała wprost, czego chce syndyk. Jeden poprosi o umowę od razu, drugi poczeka na pasek, więc nie brałabym czyjegoś przypadku jako gotowej reguły.
Basia72
U mnie było podobnie, tylko zmieniałam pracę po jakichś trzech miesiącach od ogłoszenia upadłości. Napisałam do syndyka zaraz po podpisaniu umowy, bo bałam się, że potem nagle pojawi się inna wypłata i będzie więcej tłumaczenia. W mailu podałam datę rozpoczęcia, nazwę firmy i kwotę z umowy. Skanu na początku nie wysyłałam, bo zwyczajnie nie wiedziałam, czy mam to robić bez pytania. Dostałam odpowiedź, żeby dosłać umowę, a po pierwszej wypłacie pasek. Nie było z tego żadnej awantury, raczej taka zwykła aktualizacja. Ale u koleżanki syndyk chciał dokumenty od razu, więc chyba nie ma jednej wersji dla wszystkich.
Lena_pisma
Ja bym nie tłumaczyła pół życia w takim mailu. Krótko: od kiedy nowa praca, u kogo, jaka kwota wynika z umowy i pytanie, czy dosłać skan teraz czy po pierwszej wypłacie. Jak człowiek zaczyna pisać za dużo, to potem sam robi wrażenie, jakby coś było bardziej skomplikowane niż jest. Prosto i bez emocji chyba najlepiej działa.
Krzysiek_1984
U mnie wystarczył mail, ale pensja była praktycznie taka sama jak wcześniej. Przy podwyżce pewnie dopisałbym kwotę, żeby potem nie wyszło, że temat pojawił się dopiero po przelewie.
Irek_po_terminie
Ja niestety czekałem do pierwszego przelewu, bo wydawało mi się, że wtedy będę miał konkrety. Potem było pytanie, czemu informacja przyszła dopiero po wpływie wynagrodzenia, i tłumaczyłem coś, co naprawdę można było załatwić wcześniej jednym mailem. Nic strasznego się nie stało, ale stresu miałem sporo. Drugi raz napisałbym od razu, nawet jeśli odpowiedź byłaby tylko, że dokumenty mam dosłać później.
ElaKsiegowa
Jeszcze bym pamiętała o tym, że pierwsza wypłata potrafi wyjść inaczej niż człowiek liczy z umowy. Czasem jest kawałek miesiąca, czasem premia, czasem jakieś potrącenie i kwota robi się inna. Dlatego teraz napisałabym o zmianie pracy i kwocie z umowy, a po przelewie dosłała realne potwierdzenie. To nie jest zgadywanie przyszłości, tylko normalna aktualizacja. Możesz też od razu dopisać, że jeśli potrzebują skanu umowy już teraz, to go wyślesz. Wtedy nie brzmi to tak, jakbyś sam ustalał zasady, tylko pytasz, czego dokładnie oczekują.