Czynsz za dzierżawę pola mam przed żniwami. Jak to ułożyliście?
Mam w tym roku problem z czynszem za dzierżawę pola. Umowa jest jeszcze sprzed kilku lat, taka sąsiedzka, ale termin płatności mam wpisany przed żniwami. A u mnie pieniądze ze zboża będą dopiero po sprzedaży, czyli pewnie kilka tygodni później, jeśli wszystko pójdzie normalnie. Do tej pory jakoś to łatałem z innych wpływów, ale teraz przy restrukturyzacji każda taka dziura od razu wychodzi przy rozmowach o ratach. Nie chcę się kłócić z właścicielem, bo ta ziemia jest mi potrzebna. Bez tego kawałka po żniwach będę miał dużo słabszy przychód. Z drugiej strony nie chcę mu obiecać pełnej zapłaty na termin, bo przed żniwami mogę po prostu nie mieć z czego. Jak to u siebie robiliście? Rozbijaliście czynsz na dwie części, prosiliście o przesunięcie do sprzedaży plonu, czy normalnie tłumaczyliście to jako koszt gospodarstwa? Interesują mnie bardziej wasze doświadczenia niż teoria.
Dyskusja
16 komentarzy