Windykacja dalej dzwoni po upadłości. Odpisywaliście im czy tylko syndykowi?
Cześć. Mam już ogłoszoną upadłość konsumencką, postanowienie przyszło jakiś czas temu i syndyk też się ze mną odezwał. Wysłałem mu dokumenty, o które prosił, i generalnie próbuję to wszystko ogarniać bez paniki. Został mi tylko temat starej windykacji od pożyczki sprzed całej sprawy. Dalej dzwonią, czasem po kilka razy dziennie, a do tego wpadają SMS-y, że mam pilnie oddzwonić, bo inaczej sprawa idzie dalej. Nie wiem, czy oni serio nie mają informacji o upadłości, czy po prostu lecą automatem. Mam też obawę, że jak raz im odpiszę, to dopiero zobaczą aktywny numer i będzie gorzej. Jak to u was wyglądało? Odpisywaliście windykacji, że jest upadłość i podawaliście sygnaturę, czy wszystko szło tylko do syndyka? Zbieraliście screeny i numery telefonów, czy nie ma sensu się tym aż tak nakręcać?
Dyskusja
15 komentarzy