Czekaliście z restrukturyzacją do zaległego ZUS czy wcześniej?
Mam małą firmę usługową, kilka osób na umowach i do tego stali podwykonawcy. Od paru miesięcy coraz bardziej rozjeżdżają mi się wpływy od klientów. Sprzedaż niby jest, faktury wystawione, tylko pieniądze przychodzą późno i zaczynam przesuwać płatności z tygodnia na tydzień. Do tej pory ratowało mnie to, że jeden większy klient w końcu płacił i jakoś miesiąc się zamykał, ale teraz pierwszy raz realnie nie dopiąłem ZUS w terminie. Nie chcę tu wrzucać kwot ani robić z tego porady prawnej. Bardziej pytam po ludzku: czekaliście z rozmową o restrukturyzacji do momentu, aż ZUS albo urząd już mocno naciskał, czy zaczęliście wcześniej, kiedy jeszcze dało się normalnie gadać z dostawcami i klientami? Mam takie poczucie, że jak poczekam jeszcze miesiąc, to może być nerwowo. Z drugiej strony głupio mi odpalać temat restrukturyzacji, jeśli to jednak tylko przejściowy zator.
Dyskusja
15 komentarzy