Restrukturyzacja rolnika ZbyszekRolny 2026-07-16 06:27

Sprzedaż zboża przesunęła mi się o miesiąc. Uprzedzaliście nadzorcę?

Mam w planie wpisane, że w tym miesiącu miała wejść większa część pieniędzy ze sprzedaży zboża. No i oczywiście się rozjechało. Zboże jeszcze leży u mnie, najpierw była wilgotność, potem skup kręcił z odbiorem, a teraz cena jest taka sobie i człowiek się zastanawia, czy nie poczekać jeszcze trochę. Nie chcę nic kombinować, tylko realnie ten wpływ będzie pewnie miesiąc później niż zakładałem. Rata nie jest jutro, ale nadzorca ma przecież moje wcześniejsze liczby. I teraz nie wiem, czy pisać już teraz, że termin się przesuwa, czy czekać aż będę miał konkretną datę sprzedaży albo fakturę. Jak robiliście u siebie? Uprzedzaliście wcześniej, czy dopiero jak było coś twardego?

Dyskusja

13 komentarzy

Anka_z_Podlasia
Masz już kogoś konkretnego na to zboże, czy dopiero czekasz na lepszą cenę? Bo jak skup podał choćby przybliżony odbiór, to trochę inna rozmowa niż samo czekanie.
ZbyszekRolny

Odpowiedz do: Anka_z_Podlasia

Na papierze kupca jeszcze nie mam. Ze skupem była rozmowa, ale oni też mówią tak półgębkiem, że może za dwa tygodnie, może za trzy, zależy od transportu. Zboże jest u mnie, nic nie sprzedawałem bokiem ani nic takiego. Boję się tylko, że jak napiszę bez daty, to będzie wyglądało, jakbym sam nie ogarniał własnego planu.
Rolnik_Janek
Ja bym nie czekał do samej faktury, jeśli w planie był wpisany konkretny miesiąc. U mnie raz jęczmień poszedł później przez pogodę i napisałem tylko, że wpływ będzie przesunięty, ale daty jeszcze nie znam. Bez wielkiego pisma, zwykła wiadomość. Potwierdzenie dosłałem dopiero jak faktycznie sprzedaż przeszła.
DorotaM
Miałam coś podobnego przy kukurydzy. W planie siedział listopad, a odbiór wyszedł dopiero w grudniu, bo najpierw suszenie, potem jeszcze kolejka u odbiorcy. Napisałam do nadzorcy zwykłym mailem, że sprzedaż nie wejdzie w terminie z planu. Dodałam, że dam znać po fakturze, bo wtedy będę znała kwotę. Nie załączałam wtedy tabeli, bo zwyczajnie nie miałam czego wpisać. Wydaje mi się, że lepiej zadziałało samo uprzedzenie niż udawanie, że wszystko idzie zgodnie z planem.
Staszek_od_faktur

Odpowiedz do: DorotaM

Dorota, a kazali Ci coś dołączać do tego maila? Jakaś tabelka, zdjęcie z magazynu, cokolwiek, czy sam opis przeszedł do czasu sprzedaży?
DorotaM

Odpowiedz do: Staszek_od_faktur

U mnie na początku wystarczył sam opis. Napisałam, że ziarno jest jeszcze u mnie, odbiór przesunięty i kwota będzie znana dopiero po rozliczeniu. Nie miałam faktury, nie miałam sensownej tabelki, więc nie udawałam, że mam liczby. Po sprzedaży dosłałam dopiero potwierdzenie wpływu i krótko napisałam, czym różni się termin od tego z planu. Nie twierdzę, że u każdego tak przejdzie. U mnie po prostu lepiej zadziałała szybka informacja niż czekanie na komplet papierów.
JanekRolnik
Właśnie dlatego nie wpisywałbym żadnej daty. Napisałbym tylko, że termin sprzedaży nie jest jeszcze potwierdzony i że dasz aktualizację po odbiorze.
Mirek_spod_Siedlec
U nas zboże też nieraz leżało dłużej, bo raz wilgotność, raz auta nie było, raz cena taka, że człowiek patrzy na telefon co godzinę. Ja przy swoim nadzorcy napisałem po prostu, że sprzedaż przesunie się z powodów handlowych i technicznych. Nie robiłem elaboratu. Dopisałem, że zboże dalej jest w gospodarstwie i odezwę się po odbiorze. Nikt nie robił problemu, a przynajmniej temat nie wisiał w próżni.
KasiaPapierologia
Ja bym sobie zostawiła jakiś prosty ślad, nawet dla samej siebie. Mail do nadzorcy i krótka notatka, że sprzedaż była planowana na lipiec, a realnie będzie po odbiorze ze skupu. Jak nie masz kwoty, to nie ma co udawać, że masz tabelę z liczbami. U mnie takie małe porównanie dat potem ratowało pamięć, bo po dwóch miesiącach człowiek już miesza, co komu pisał.
StaryMechanik
Cisza wygląda najgorzej. Dwa zdania teraz i potem masz mniej tłumaczenia przy racie.
PiotrSadownik
U mnie to były jabłka, nie zboże, ale problem podobny. Odbiorca przesunął termin, bo miał zapchane chłodnie i kasa weszła później niż pisałem w założeniach. Dałem znać wcześniej, że sprzedaż się przesuwa sezonowo i odezwę się po rozliczeniu. Nadzorca bardziej pytał, czy to tylko jednorazowy poślizg, czy rozwala dalsze raty. To bym sobie przemyślał przed wiadomością, żeby potem nie klepać czegoś na szybko.
Irek_po_terminie
Ja raz czekałem, bo byłem pewny, że za tydzień będę miał fakturę i nie ma co zawracać głowy. No i z tygodnia zrobił się prawie miesiąc. Potem moje tłumaczenie brzmiało, jakbym coś kombinował, chociaż nie kombinowałem. Teraz wolę wysłać niepełną, ale uczciwą informację wcześniej.
Basia72
Ja bym tylko uważała z podejściem, że zwykły mail zawsze zamyka temat. U jednego nadzorcy przejdzie, drugi poprosi o więcej, zwłaszcza jeśli rata jest mocno związana z tym wpływem. Lepiej chyba napisać ostrożnie, że termin nie jest potwierdzony, niż podawać datę z powietrza. Potem przynajmniej nie trzeba się wycofywać z własnych przewidywań.