KRZ i Procedury Sądowe Nowy_w_KRZ 2026-05-26 06:18

Pismo w KRZ pokazało się po 20. Jak liczyliście termin?

Mam pierwszy raz taką sytuację w KRZ i nie ukrywam, że trochę mnie przycisnęło. Wczoraj wieczorem, już po 20, wszedłem do systemu i zobaczyłem nowe pismo w mojej sprawie. Żadnego maila wcześniej nie było, dopiero dziś rano przyszło powiadomienie, że mam korespondencję do odbioru. W samym KRZ przy piśmie jest data z wczoraj, ale przez tę późną godzinę nie wiem, jak inni do tego podchodzili w praktyce. Nie chcę, żeby ktoś mi tu liczył termin zamiast sądu czy pełnomocnika, bardziej pytam o wasze doświadczenia. Patrzyliście na datę w systemie, godzinę pojawienia się pisma, maila, czy od razu pobieraliście jakieś potwierdzenie?

Dyskusja

14 komentarzy

BartekKRZ
Ja bym na początku rozdzielił dwie rzeczy: mail z powiadomieniem i to, co faktycznie siedzi w KRZ przy tym piśmie. Widzisz tam datę doręczenia albo jakiś ślad odbioru, czy tylko datę dodania dokumentu? U mnie najwięcej dawało pobranie tego, co system sam generuje, bo mail potrafił żyć własnym życiem. Zajrzyj w szczegóły korespondencji, czasem potwierdzenie nie rzuca się od razu w oczy.
Nowy_w_KRZ

Odpowiedz do: BartekKRZ

Przy piśmie widzę wczorajszą datę i godzinę 20:17. Mail przyszedł dopiero dziś rano, chyba trochę przed 8. Potwierdzenia jeszcze nie pobrałem, bo dopiero po waszych wpisach zacząłem klikać głębiej w korespondencję. Nie chodzi mi o naciąganie terminu, tylko zwyczajnie o to, żebym nie przyjął złej daty na start. To zestawienie: system wieczorem, mail rano, trochę mnie zmyliło.
DorotaM

Odpowiedz do: Nowy_w_KRZ

No właśnie, maila bym tu nie mieszała z tym, co pokazuje sam KRZ. On jest bardziej sygnałem, że coś masz do sprawdzenia, a nie pełną historią doręczenia. Jeśli widzisz godzinę przy piśmie i możesz pobrać potwierdzenie, to bym to zapisała od razu. A sam termin i tak lepiej oprzeć na dokumentach w sprawie, nie na tym, kiedy skrzynka mailowa łaskawie puściła powiadomienie.
ElaKsiegowa
Z mailem bym uważała. U mnie powiadomienia z KRZ parę razy przyszły później niż wpis w systemie, więc samej godziny maila bym się kurczowo nie trzymała.
KasiaPapierologia
U mnie potem największy bałagan był nie z samym pismem, tylko z odtworzeniem, co kiedy widziałam. Od tamtej pory pobieram pismo, potwierdzenie i zapisuję sobie w notatce, kiedy weszłam do KRZ. Niby drobiazg, ale po kilku dniach naprawdę człowiek już nie pamięta, czy coś zobaczył wieczorem, czy dopiero po porannym mailu. To nie odpowiada na pytanie o termin, ale przynajmniej zostaje jakiś porządek.
Marek1978
Miałem podobną akcję, tylko u mnie pismo wskoczyło coś koło 21. Akurat siedziałem jeszcze przy komputerze, więc od razu to zauważyłem, a mail przyszedł dopiero następnego dnia rano. Nie robiłem z tego wielkiej teorii, pobrałem pismo, potwierdzenie z KRZ i rano zajrzałem jeszcze raz, czy status nie wygląda inaczej. U mnie później pełnomocnik patrzył na dane z systemu, nie na godzinę maila. Nie mówię, że u ciebie będzie tak samo, bo to zależy od pisma i terminu. Ale samo spóźnione powiadomienie mailowe nie było u mnie niczym nadzwyczajnym. Bardziej bym pilnował, żeby mieć swój ślad, co dokładnie było widoczne i kiedy.
TomekK

Odpowiedz do: Marek1978

Marek1978, a rano zmieniło ci się samo potwierdzenie, czy tylko widok sprawy? Pytam, bo KRZ czasem pokazuje niby to samo, ale po odświeżeniu człowiek widzi dodatkowy wpis w historii.
Marek1978

Odpowiedz do: TomekK

Samo potwierdzenie, które pobrałem wieczorem, zostało takie samo. Rano bardziej zmienił się widok sprawy, bo doszła kolejna pozycja w historii i łatwiej było to potem znaleźć. Dlatego cieszyłem się, że zapisałem plik od razu, bo inaczej pewnie sam bym się zastanawiał, czy czegoś nie pomyliłem. Zrzut ekranu też zrobiłem, ale raczej dla własnego spokoju, nie jako wielki dowód. Najważniejszy był PDF i potwierdzenie z KRZ. Mail zostawiłem sobie dodatkowo, ale nie traktowałem go jako głównego punktu odniesienia.
AgaKawa
U mnie wieczorny wpis też wyglądał na początku groźniej, niż potem wyszło. Ale potwierdzenia zapisałam, bo przy terminach pamięć szybko robi się średnim doradcą.
WojtekZet
Ja raz w takiej niepewności zadzwoniłem do sekretariatu, ale tylko z pytaniem, czy pismo jest widoczne po ich stronie. Nie pytałem, jak mam liczyć termin, bo przez telefon i tak nikt sensowny tego nie rozstrzygnie. Dla mnie to było bardziej uspokojenie, że dokument nie wisi gdzieś między systemem a aktami. Potem i tak wróciłem do KRZ i zapisałem swoje pliki.
Staszek_od_faktur
Po tygodniu wszystko się zlewa: mail, KRZ, pobrany plik, godzina wejścia. Ja bym od razu zapisał daty i nazwy plików, bo potem człowiek sam sobie robi zagadkę.
Marek_z_Poznania
Przy takich pytaniach łatwo zebrać kilka historii i każda będzie trochę inna. Ja bym to potraktował jako porównanie doświadczeń, a nie podstawę do liczenia terminu w swojej sprawie. Jeśli to jest pismo, gdzie jeden dzień może robić różnicę, to jednak sprawdziłbym akta albo zapytał kogoś, kto widzi dokumenty. Równolegle warto zachować wszystko z KRZ, żeby później nie opierać się na pamięci.
Piotr_z_Lublina
No właśnie, forum pomoże zobaczyć, że opóźniony mail to nie tylko u jednej osoby. Ale konkretnej daty w cudzych aktach nikt tu uczciwie nie policzy.
Pawel_po_godzinach
U mnie zasada jest prosta: zapisać datę z KRZ, pobrać potwierdzenie i nie budować wszystkiego na mailu. A przy samym terminie patrzeć w dokument, nie w stres po godzinie 20.

Partnerzy