Syndyk chce listę rzeczy z domu. Jak opisywaliście stare sprzęty?
Syndyk poprosił mnie o listę rzeczy z domu i niby prosta sprawa, ale trochę utknąłem. Nie mam żadnych drogich sprzętów ani nic świeżo kupionego. Normalne mieszkanie: stara pralka, mikrofala, laptop sprzed kilku lat, odkurzacz i trochę drobiazgów po szafkach. Część działa normalnie, część ledwo, a paragonów czy pudełek już dawno nie mam. Nie chcę niczego przemilczeć, tylko nie wiem, jak dokładnie inni to opisywali. Wpisywaliście każdą rzecz osobno, robiliście zdjęcia, dawaliście jakąś wartość z głowy? Czy raczej krótko: co to jest i w jakim stanie? Trochę się boję, że zrobię z tego katalog mieszkania, a z drugiej strony nie chcę dostać potem prośby o poprawki.
Dyskusja
14 komentarzy