Restrukturyzacja rolnika ZbyszekRolny 2026-07-26 06:18

Ubezpieczyciel wypłaci po racie. Jak pokazywaliście szkodę w uprawie?

Miał ktoś szkodę w uprawie już w trakcie restrukturyzacji? Po ostatnim gradzie poszło mi trochę rzepaku. Rzeczoznawca był w zeszłym tygodniu, mam numer szkody i zdjęcia z oględzin. Agent mówi, że decyzja powinna być niedługo, ale przelew pewnie wejdzie już po terminie mojej najbliższej raty. Nie chcę siedzieć cicho, bo w planie ten wpływ był policzony wcześniej. Tylko że na dziś nie mam jeszcze decyzji ani konkretnej kwoty, jest tylko mail od agenta i potwierdzenie zgłoszenia. Jak to u siebie pokazywaliście nadzorcy? Pisaliście od razu, że odszkodowanie będzie po racie, czy czekaliście aż ubezpieczalnia wyśle decyzję?

Dyskusja

14 komentarzy

Marek1978
Ja bym nie czekał do samej raty. Potem to wygląda, jakby człowiek dopiero po fakcie sobie przypomniał. U mnie przy innej szkodzie poszła krótka wiadomość do nadzorcy, że sprawa jest zgłoszona i wypłata będzie później niż zakładałem. Nie wrzucałem od razu wszystkich zdjęć, tylko napisałem, co mam i co doślę, jak przyjdzie.
Anka_z_Podlasia
Masz już decyzję, czy tylko samo zgłoszenie szkody? Dopytuję, bo u mnie nadzorca inaczej do tego podszedł, kiedy miałam chociaż numer szkody i termin oględzin. Jak jeszcze nie było żadnego terminu wypłaty, to tylko kazał dosłać papier, jak ubezpieczalnia go wyda.
ZbyszekRolny

Odpowiedz do: Anka_z_Podlasia

Decyzji jeszcze nie mam. Jest numer szkody, zdjęcia po gradzie i mail od agenta, że oględziny są zakończone, a decyzja ma być w przyszłym tygodniu. Rata wypada mi kilka dni wcześniej. Najbardziej się boję, że na papierze wyjdzie, jakbym nie dopilnował tego wpływu.
Mirek_spod_Siedlec

Odpowiedz do: ZbyszekRolny

To ja bym wysłał teraz krótką informację, że szkoda jest zgłoszona i decyzja wyjdzie już po terminie raty. Decyzję dosyłasz później, jak ją dostaniesz. U mnie ważne było właśnie to, że nadzorca widział, że temat jest ruszony, a nie że szukam tłumaczenia dopiero po terminie.
PiotrSadownik
Miałem podobnie po przymrozku w sadzie, tylko u mnie przeciągnęła się wycena. Do nadzorcy wysłałem zdjęcia z datą, potwierdzenie zgłoszenia szkody i mail od agenta, że sprawa jest w obsłudze. Decyzji wtedy jeszcze nie było, więc napisałem normalnie, że nie znam końcowej kwoty i że wpływ będzie później, niż miałem założone. Nie robiłem z tego wielkiego pisma. Raczej opis sytuacji i to, co mogłem potwierdzić dokumentem. Nadzorca odpisał, żebym po decyzji dosłał skan i informację, kiedy pieniądze weszły na konto. U mnie to wystarczyło, bo przynajmniej nie było wrażenia, że coś chowam.
KasiaPapierologia
Ja bym to napisała tak, żeby nie trzeba było zgadywać, o co chodzi. Jaka uprawa, kiedy była szkoda, kiedy zgłoszona, jaki numer szkody i kiedy masz ratę. Do tego mail od agenta albo potwierdzenie zgłoszenia, skoro już je masz. Zdjęcia też mogą być, ale raczej kilka czytelnych, nie cały folder z telefonu. Chodzi bardziej o pokazanie, że to realne opóźnienie wpływu, a nie jakieś tłumaczenie dorobione pod ratę. Jak przyjdzie decyzja, to dosyłasz osobno.
Rolnik_Janek
U mnie wystarczyła krótka wiadomość i potem dosłanie decyzji. Ale opóźnienie miałem małe, chyba nawet niecały tydzień.
IwonaKsiega
Możesz zrobić bardzo proste zestawienie dat, nawet zwyczajnie w treści maila. Ja przy takich sprawach wpisywałam datę raty, kiedy ma być decyzja, kiedy mniej więcej ma przyjść przelew i z czego to wynika. Bez księgowości na kilka stron. Po prostu wtedy widać lukę w czasie. Przy odszkodowaniu to jest dość ważne, bo pieniądze niby są spodziewane, ale jeszcze ich nie masz. Jak nadzorca później zapyta, łatwiej odnieść się do konkretnej daty niż do ogólnego „ubezpieczyciel się spóźnia”.
ZbyszekRolny

Odpowiedz do: IwonaKsiega

Ta tabelka trochę mnie blokuje, bo nie chcę, żeby to wyglądało jak pismo do sądu. Bardziej myślałem o zwykłym mailu: numer szkody, data oględzin, że rata wypada przed wypłatą i kilka zdjęć. Kwoty jeszcze nie znam. Agent coś mówił orientacyjnie, ale nie wiem, czy to wpisywać, czy lepiej zostawić do decyzji.
Basia72

Odpowiedz do: ZbyszekRolny

Nie robiłabym z tego elaboratu. Jak nie znasz kwoty, to napisz wprost, że będzie znana po decyzji i tyle. Dałabym kilka zdjęć, potwierdzenie zgłoszenia i mail od agenta, bo wtedy nie opierasz się tylko na rozmowie. Ze zdjęciami też bez przesady, lepiej parę takich, na których faktycznie coś widać, niż dwadzieścia podobnych ujęć pola. Czytelny opis często działa lepiej niż wielki pakiet bez kontekstu.
Ola_na_swoim
A ta wypłata robi Ci całą ratę, czy brakuje tylko kawałka na parę dni? U nas nadzorca dużo bardziej dopytywał, gdy bez tego wpływu rata była zupełnie nierealna. Przy krótkim przesunięciu wystarczało mu wyjaśnienie i jakiś ślad, że pieniądze faktycznie są w toku.
TomekMazury
U mnie agent wysłał zwykłego maila z numerem szkody i orientacyjnym terminem. Przekleiłem to nadzorcy, a decyzję dosłałem dopiero, jak przyszła.
KrzysiekR
Ja bym tylko nie mieszał tego w jednym opisie z dopłatami czy sprzedażą plonu. Szkoda z polisy to osobny wpływ i osobny papier.
Basia72
U każdego nadzorca może chcieć trochę czego innego. Ale data, krótki opis i jakiś dokument na potwierdzenie zwykle robią więcej niż długie tłumaczenie.