Upadłość Krzysiek_1984 2026-07-30 06:22

Wypłata spóźni się kilka dni, a czynsz mam wcześniej. Uprzedzaliście syndyka?

Mam trochę nerwową sytuację i nie wiem, czy nie panikuję na zapas. Jestem po ogłoszeniu upadłości, pracuję normalnie na etacie i do tej pory wypłata wpadała mniej więcej w tym samym terminie. Dzisiaj dostałem wiadomość, że w tym miesiącu przelew będzie kilka dni później, bo w firmie przesunęli wypłaty przez bałagan w kadrach. Czynsz mam wcześniej niż ta nowa data wypłaty i nie chcę, żeby później wyglądało, że coś przemilczałem albo nie pilnuję stałych opłat. Nie mam żadnego oficjalnego pisma, tylko mail od przełożonego z informacją o przesunięciu. Pisaliście w takiej sytuacji od razu do syndyka, czy czekaliście aż wypłata faktycznie wpłynie i dopiero wtedy dosyłaliście potwierdzenie?

Dyskusja

15 komentarzy

DorotaM
A ile ma być tego opóźnienia, dwa dni czy raczej tydzień? I czy w tym mailu jest podana konkretna data wypłaty? Bo sama informacja, że „będzie później”, trochę mało mówi. Masz to z firmowego maila, czy bardziej wiadomość na szybko od przełożonego?
Krzysiek_1984

Odpowiedz do: DorotaM

W mailu jest napisane, że wypłata ma być cztery dni po zwykłym terminie. To firmowy mail od kierownika, nie z kadr, ale jest konkretna data i dopisek, że dotyczy całego działu. Z kadr nic więcej nie mam, bo na razie odsyłają nas właśnie do przełożonych.
ElaKsiegowa

Odpowiedz do: Krzysiek_1984

To już bym traktowała jako jakiś ślad, na pewno lepszy niż sama rozmowa przez telefon. Zachowaj całego maila, z datą i nadawcą, a nie tylko skopiowaną treść do własnej wiadomości. U mnie przy takich rzeczach spokojniej było, kiedy dało się pokazać, skąd wzięła się konkretna data.
TomekMazury
Jeśli to naprawdę kilka dni i kasa normalnie przyjdzie, to nie robiłbym z tego wielkiej afery. Tylko bym nie udawał później, że tematu nie było.
Marek1978
Ja bym napisał przed terminem czynszu, krótko i bez opowiadania połowy życia. U mnie wcześniejsze uprzedzenie przeszło spokojniej niż późniejsze tłumaczenie po fakcie.
KasiaPapierologia
Miałam podobnie, tylko u mnie wypłata przesunęła się przez zmianę systemu w pracy. Napisałam do syndyka zanim minął termin czynszu, bo też się bałam, że później będzie wyglądało jak zaległość z mojej winy. Nie robiłam z tego elaboratu. Podałam, do kiedy mam czynsz, kiedy według pracy ma wejść pensja i dołączyłam screen maila z kadr. Jak pensja już wpłynęła, dosłałam potwierdzenie przelewu i tyle. Nikt mnie potem nie ciągnął za język, ale wydaje mi się, że pomogło właśnie to, że były daty, a nie samo „chwilowo nie mam środków”.
Krzysiek_1984

Odpowiedz do: KasiaPapierologia

No właśnie mnie blokuje głównie ton tej wiadomości. Jak napiszę za dużo, to będzie wyglądało, jakbym się tłumaczył albo prosił o zgodę na zwykły czynsz. A jak napiszę jedno zdanie, to z kolei boję się, że wyjdzie jak wymówka na szybko.
Ola_na_swoim

Odpowiedz do: Krzysiek_1984

Ja bym tego nie ustawiała jako proszenia o zgodę. Bardziej zwykłe: jest termin czynszu, jest przewidywana data wypłaty, jest mail z pracy. Bez dopisywania, że bardzo przepraszasz i bez tłumaczenia całej sytuacji w firmie. A po wpływie pensji dosyłasz potwierdzenie i temat się domyka.
Basia72
U mnie syndyk nie pytał od razu o cały powód opóźnienia, tylko później chciał potwierdzenie, kiedy wynagrodzenie faktycznie weszło. Dlatego zostawiłabym sobie i mail z pracy, i potwierdzenie przelewu po wpływie. Po miesiącu takie daty szybko uciekają z głowy, a potem człowiek szuka po skrzynce.
AgaKawa
Ja bym nie siedziała cicho do dnia czynszu. Krótka wiadomość teraz wygląda normalniej niż tłumaczenie za parę dni, że przecież miało wpłynąć.
Adam_Nocny
A z właścicielem mieszkania masz normalny kontakt? Pytam, bo czasem dwa czy trzy dni przesunięcia da się też po ludzku uprzedzić po tej stronie, niezależnie od syndyka. Nie chodzi o robienie drugiego tematu, tylko żebyś nie miał stresu z dwóch stron naraz.
IwonaKsiega
Ja bym sobie najpierw spisała na boku same fakty, bo wtedy mniej człowiek nerwowo kombinuje z treścią. Kiedy czynsz ma wyjść, kiedy pracodawca zapowiada pensję i jaki masz na to ślad. Tego maila od kierownika bym nie rozwlekała, tylko dołączyła albo wspomniała, że masz wiadomość z datą. Nie opisywałabym całej awarii w kadrach, bo im dłużej się tłumaczy, tym bardziej wygląda to jak usprawiedliwianie. U mnie lepiej działały krótkie wiadomości, ale z konkretnymi datami. Potem, jak przelew wejdzie, łatwo dosłać potwierdzenie i nie wracać do tego tematu.
Monika_z_Torunia
Też bym nie przepraszała za wszystko w tej wiadomości. Trzy konkretne zdania brzmią normalniej niż nerwowy opis na pół strony.
Pawel_po_godzinach
Po wpływie pensji dosłałbym od razu potwierdzenie, skoro wcześniej sygnalizowałeś opóźnienie. Wtedy nie wisi w powietrzu niedomknięty temat.
Marek_z_Poznania
U mnie krótkie uprzedzenie ograniczyło późniejsze pytania, chociaż sytuacja była trochę inna, bo opóźnił się dodatek za dyżury. Napisałem wcześniej, potem dosłałem potwierdzenie wpływu i na tym się skończyło. Nie wyciągałbym z tego zasady dla każdego syndyka, ale cisza w takich sprawach zwykle tylko dokłada stresu.