Restrukturyzacja firm Marek_z_Poznania 2026-07-31 06:25

Rachunek VAT trzyma mi środki, a rata jest w poniedziałek. Jak to pokazaliście?

Mam trochę głupią sytuację przed weekendem i nie wiem, czy już pisać do nadzorcy, czy poczekać do poniedziałku rano. Klient zapłacił mi kilka faktur w split payment i w banku na pierwszy rzut oka wygląda, że środki są, ale duża część siedzi na rachunku VAT. Na zwykłym rachunku brakuje mi do najbliższej raty, a jeszcze są drobne bieżące płatności pod zlecenia. Drugi klient ma puścić przelew po weekendzie, więc papierowo nie wygląda to tragicznie, tylko gotówki pod ręką po prostu nie ma. Księgowa mówi, żeby nie robić z tego tematu podatkowego, tylko normalnie opisać stan kont. Jak to pokazywaliście nadzorcy, żeby było jasne, że pieniądze w banku są widoczne, ale nie są dostępne na ratę?

Dyskusja

16 komentarzy

ElaKsiegowa
Ja bym tego nie opisywała jako problemu ze split payment jako takim. Raczej pokazałabym różnicę między tym, co widać w banku, a tym, czym możesz realnie zapłacić ratę. U jednego klienta robiłam krótką notatkę do zestawienia: saldo bieżącego rachunku osobno, saldo VAT osobno, do tego termin raty i spodziewany wpływ od odbiorcy. Nadzorca nie musiał wtedy składać tego z kilku screenów i maili. Przepisy zostawiłabym na boku, bo od razu robi się z tego pismo do urzędu. Najważniejsze było, żeby nie wyszło, że firma ma wolną gotówkę, skoro ona siedzi na rachunku z ograniczeniem.
KubaRower
A brakuje Ci do raty prawie całości, czy tylko tej końcówki ze zwykłego konta?
Marek_z_Poznania

Odpowiedz do: KubaRower

Na zwykłym rachunku mam trochę ponad połowę raty. Na VAT jest więcej niż brakująca część, tylko z tego normalnie raty układowej nie puszczę. Ten drugi klient raczej płaci terminowo, ale przelew ma być dopiero w poniedziałek albo wtorek. Nie chcę robić wielkiego alarmu, bo może się zamknie samo, ale też nie chcę potem wyglądać, jakbym przemilczał temat.
ElaKsiegowa

Odpowiedz do: Marek_z_Poznania

To ja bym przy takim układzie nie kombinowała z długim opisem. W jednym mailu: ile jest na zwykłym rachunku, ile na VAT, ile wynosi rata i kiedy ma wejść ten drugi przelew. Może być nawet prosta tabelka, jeśli tak Ci wygodniej. Sam screen potrafi namieszać, bo ktoś zobaczy sumę środków i dopiero potem trzeba tłumaczyć, że nie wszystko jest do ruszenia.
Pawel_po_godzinach
Przy terminie w poniedziałek napisałbym jeszcze dziś. Krótki mail przed czasem wygląda lepiej niż tłumaczenie się po weekendzie.
Basia72
U mnie było podobnie po dwóch większych fakturach dla budowlanki. Wysłałam screen z rachunków i dopisałam normalnie, ile mam na bieżącym, a ile na VAT. Nadzorca odpisał tylko, żebym dosłała potwierdzenie, jak reszta wpływu już przyjdzie. Bez wielkiej afery, ale ślad przed terminem został.
IwonaKsiega
Tylko uważałabym na zdanie w stylu „mam pieniądze, ale nie mogę zapłacić”. Dla kogoś, kto patrzy szybko, to brzmi jak sprzeczność. Ja przy takich rzeczach wolę napisać wprost, że środki są na rachunku VAT i nie są bieżącą gotówką do dowolnego przelewu. To nadal nie jest żadna porada podatkowa, tylko opis stanu faktycznego. Nie mieszałabym też od razu prośby o przesunięcie raty, jeśli jeszcze liczysz na poniedziałkowy wpływ. Najpierw informacja, a po weekendzie ewentualnie aktualizacja. Mniej nerwowych słów w mailu zwykle pomaga.
Jarek_z_hali
W produkcji miałem tak po większej dostawie. Trzy przelewy weszły podzieloną płatnością, w banku kwota wyglądała całkiem dobrze, a na zwykłym rachunku zostały grosze na bieżące rzeczy. Do nadzorcy poszło zestawienie z banku i mail od klienta, że kolejna płatność będzie konkretnego dnia. Nie pisałem elaboratu, tylko że rata pójdzie po wpływie, bo VAT-owskie środki nie rozwiązują mi płynności. U mnie było spokojnie, ale księgową dałem w kopii.
MagdaBezKawy
Ja bym tylko nie mieszała w jednym mailu informacji dla nadzorcy z tematem jakichkolwiek wniosków do urzędu. To są dwie różne bajki.
GrzesiekFaktury

Odpowiedz do: MagdaBezKawy

No właśnie, u mnie to były dwa osobne tematy. Nadzorca nie pytał, co ja mogę zrobić z rachunkiem VAT, tylko skąd mam dziurę w gotówce na dzień raty. Dałem historię przelewów, zaznaczyłem płatności split payment i dopisałem jedno zdanie od księgowej. Wystarczyło, bo było widać, że pełnej kwoty na zwykłym rachunku po prostu nie ma.
MagdaBezKawy

Odpowiedz do: GrzesiekFaktury

Właśnie o to mi chodziło. Cashflow dla nadzorcy osobno, a sprawy z rachunkiem VAT osobno, bo inaczej człowiek sam sobie robi bałagan.
DorotaM
Ja pisałam jeszcze przed końcem dnia, bo też miałam obawę, że po terminie będzie to wyglądało gorzej. Mail miał może cztery zdania, do tego faktura i podgląd konta. Po weekendzie dosłałam potwierdzenie kolejnego wpływu i nikt już tego specjalnie nie drążył. Nie wiem, czy każdy nadzorca reaguje tak samo, ale u mnie krótka informacja była lepsza niż cisza.
Marek1978
U mnie najlepiej zadziałała jedna strona, ale taka normalna, nie żaden wzór pisma. Napisałem, jakie wpływy przyszły w tygodniu, ile z nich wpadło na rachunek VAT i ile zostało na bieżącym. Obok dałem ratę układową z datą, niżej spodziewany przelew od klienta. Pełnych wyciągów za miesiąc nie wysyłałem, tylko potwierdzenia tych przelewów, które robiły różnicę. Nadzorca odpisał, żebym po wpływie dosłał potwierdzenie zapłaty raty. Dla mnie ważne było, żeby to wyglądało jak aktualizacja sytuacji, a nie tłumaczenie się, kiedy już jest po wszystkim.
TomekK
Ja robiłem dwie wersje tej samej informacji. Księgowej wysyłałem szerzej, bo ona i tak musiała to potem u siebie oznaczyć. Do nadzorcy szła krótsza wersja, tylko to, co wpływało na najbliższą ratę i termin. Mniej było potem pytań niż wtedy, gdy wrzucałem wszystko naraz.
AgaKawa
Ja bym wysłała teraz. Jak wpływ przyjdzie w poniedziałek, to najwyżej dopiszesz, że temat się zamknął.
Radek_od_wnioskow
Pilnowałbym głównie dat i tego, jaka kwota jest naprawdę dostępna na zwykłym rachunku. Jak masz ślad, że uprzedziłeś przed ratą, później rozmowa zwykle jest spokojniejsza.