Problemy wierzycieli Staszek_od_faktur 2026-05-28 06:20

Kontrahent jest w KRZ, a ja mam trzy faktury. Zgłaszaliście od razu?

Mam trzy niezapłacone faktury od jednego kontrahenta. Nie jest to kwota, od której firma mi się zawali, ale jednak boli, bo swoje już zrobiłem i od paru miesięcy słyszałem tylko, że przelew będzie za chwilę. Wczoraj z ciekawości sprawdziłem KRZ i wyskoczyło obwieszczenie dotyczące tej firmy. Nikt do mnie nie pisał, żadnego listu, żadnego maila od nadzorcy, więc trochę nie wiem, czy ja mam już coś robić, czy czekać aż mnie ktoś oficjalnie zawiadomi. Faktury mam, mam też maile z zamówieniem i obietnicami zapłaty, ale nie mam żadnego podpisanego salda. Jak to u was wyglądało od strony wierzyciela? Zgłaszaliście takie faktury od razu po znalezieniu wpisu w KRZ, czy dopiero jak przyszło jakieś pismo?

Dyskusja

16 komentarzy

BartekKRZ
W tym obwieszczeniu masz już podaną osobę do kontaktu, czy widzisz tylko sam wpis? To robi różnicę, bo czasem człowiek czeka na pismo, a w KRZ już jest więcej informacji niż się wydaje.
Staszek_od_faktur

Odpowiedz do: BartekKRZ

Jest nazwisko osoby prowadzącej i parę danych w obwieszczeniu, ale do mnie nikt osobno nie pisał. Dlatego mam takie zawieszenie, czy czekać na kontakt, czy już samemu się odzywać. Faktury są trzy, najstarsza z końcówki zeszłego roku. Mam maile z zamówieniem i potem ich odpowiedzi, że zapłacą, ale żadnego podpisanego potwierdzenia salda nie mam.
Lena_pisma

Odpowiedz do: Staszek_od_faktur

To ja bym nie czekała tylko dlatego, że nie przyszła koperta. U mnie też najpierw był wpis, a pismo przyszło później i tylko niepotrzebnie człowiek się łudził, że ktoś go poprowadzi za rękę. Nie mówię, że masz wszystko wysyłać w ciemno, ale sprawdziłabym dokładnie treść obwieszczenia i przygotowała papiery. Jak potem trzeba będzie działać, nie zaczynasz od zera.
ElaKsiegowa
Ja bym już teraz zebrała dokumenty w jedno miejsce, nawet jeśli jeszcze niczego nie wyślesz. Przy kilku fakturach szybko robi się bałagan, bo jedna ma mail z zamówieniem, druga jakieś potwierdzenie odbioru, a trzecia tylko rozmowę w skrzynce. U mnie w pracy najgorzej jest wtedy, gdy ktoś po czasie pyta o szczegół, a człowiek dopiero zaczyna szukać po starych wiadomościach. Sama faktura to punkt wyjścia, ale nie zawsze zamyka temat. Dobrze mieć pod ręką daty, kwoty i choćby krótki ślad, że druga strona wiedziała, za co ma zapłacić. Nie robiłabym z tego wielkiej teczki, tylko porządek na własny użytek.
Nowy_w_KRZ
Ja przy swojej pierwszej sprawie też czekałem, bo myślałem, że wierzyciel dostaje normalnie jakieś powiadomienie. Minęło kilka dni i nic, więc dopiero wtedy zacząłem dzwonić i sprawdzać, co z tym zrobić. U mnie finalnie wyszło, że lepiej było wcześniej zajrzeć w obwieszczenie i nie zakładać, że poczta wszystko załatwi. Nie wiem, czy to reguła, po prostu tak miałem.
Pawel_w_KRZ
Zapisz sobie datę obwieszczenia i kto jest tam wskazany do kontaktu. U mnie nikt sam nie zadzwonił, dopiero jak ja się odezwałem, coś ruszyło.
GrzesiekFaktury
Ja się kiedyś przejechałem na tym, że wysłałem tylko faktury. Wydawało mi się, że skoro faktura jest wystawiona i termin minął, to sprawa jest jasna. Potem druga strona zaczęła kręcić, że część dostawy była niby sporna, i nagle trzeba było grzebać w mailach, WZ i potwierdzeniach od magazynu. Dało się to znaleźć, ale już na nerwach, bo człowiek robił wszystko pod presją. Najbardziej mnie wtedy wkurzyło, że te dokumenty miałem, tylko rozsypane po różnych miejscach. Drugi raz nie czekałbym na pytanie, tylko od razu zrobił sobie paczkę dokumentów do tych faktur. Nawet jeśli połowa się nie przyda, to przynajmniej nie szukasz po nocy.
MartaCzyta

Odpowiedz do: GrzesiekFaktury

Grzesiek, a u ciebie brakowało bardziej potwierdzenia odbioru, czy tych maili z ustaleniami? Pytam, bo skrzynka mailowa to u mnie zawsze osobny dramat.
Radek_od_wnioskow

Odpowiedz do: MartaCzyta

U mnie podobnie jak u Grześka nie chodziło o jeden brakujący papier, tylko o cały obraz sprawy. Faktura była, ale sama wyglądała trochę jak sucha kwota bez historii. Dopiero jak dołożyliśmy zamówienie z maila, potwierdzenie wykonania usługi i późniejsze przypomnienia o płatności, zrobiło się czytelniej. Nie wiem, czy każdy będzie tego wymagał, bo pewnie sprawy są różne. Ale przy kilku fakturach dobrze mieć coś, co pokazuje ciąg zdarzeń. Wtedy jak ktoś zapyta o konkretną rzecz, nie trzeba dopiero odtwarzać, co było pół roku temu.
RenataUgoda
Przy małej kwocie łatwo sobie powiedzieć, że szkoda czasu, ale później człowiek i tak o tym myśli. Ja miałam niecałe dwa tysiące i zrobiłam tylko minimum, żeby nie wypaść z tematu. Bez wielkiego prawniczego zamieszania, bardziej z księgową przy biurku. Pieniędzy od razu nie zobaczyłam, ale przynajmniej nie miałam poczucia, że sama odpuściłam przez zwlekanie.
Marek_z_Poznania
U nas poszło zgłoszenie po samym obwieszczeniu, zanim przyszło cokolwiek pocztą. To były dwie faktury, obie dawno po terminie, więc księgowa wolała nie czekać. Przygotowała zestawienie i od razu dorzuciła potwierdzenia odbioru, bo akurat mieliśmy je pod ręką. Nie wiem, czy bez tego też by przeszło, bo nikt później nie robił problemu. Na pewno nie czekałbym kilku tygodni tylko dlatego, że druga strona milczy.
MagdaBezKawy
Najgorsze jest szukanie maili, kiedy już człowiekowi skacze ciśnienie. Ja bym najpierw zrobiła jeden folder na wszystko do tych trzech faktur.
KrzysiekR
Ja bym tylko uważał z tekstem, że faktury zawsze wystarczą. U jednego przejdzie bez gadania, a u drugiego ktoś zacznie dopytywać, skąd kwota i czy dostawa albo usługa była bezsporna. Mnie raz poproszono o dodatkowe potwierdzenia, chociaż faktura była normalna i po terminie. Dlatego lepiej mieć więcej pod ręką, niż potem udowadniać wszystko od początku.
IwonaKsiega
Staszek, masz coś w rodzaju potwierdzenia wykonania usługi albo odbioru towaru? Nie chodzi o nazwę firmy ani szczegóły sprawy, tylko o sam typ dokumentu. Te maile, w których oni obiecują płatność, też bym zachowała, bo to pokazuje, że wcześniej nie udawali, że faktury są znikąd. Podpisane saldo jest wygodne, ale nie zawsze w małych firmach ktoś takie rzeczy robi. Czasem zwykła korespondencja mówi więcej niż elegancki dokument, którego nigdy nie było.
BartekKRZ
Tylko nie wrzucaj tu szczegółów sprawy. Dla siebie sprawdź obwieszczenie, osobę wskazaną w KRZ i terminy, a publicznie lepiej zostać przy ogólnym opisie.
MagdaBezKawy
I serio, najpierw papiery, potem pisanie w emocjach. Jak masz wszystko w jednym miejscu, to łatwiej zadać konkretne pytanie i nie mieszać pięciu rzeczy naraz.

Partnerzy