Obcy przelew wpadł mi po upadłości. Najpierw bank czy syndyk?
Mam upadłość od niedawna, właściwie dopiero drugi miesiąc gadania z syndykiem, i jeszcze nie mam wyczucia, co zgłaszać od razu. Wczoraj wieczorem wpadło mi na konto 640 zł od osoby, której w ogóle nie kojarzę. W opisie jest tylko „zwrot”, bez numeru zamówienia, bez firmy, bez niczego, co by mi coś mówiło. Nie chcę tego ruszać ani odsyłać na własną rękę, ale też boję się, że jak poczekam parę dni, to potem będzie wyglądało, że siedziałem cicho. Jak mieliście coś podobnego po upadłości, to najpierw bank, syndyk ze screenem, czy próba znalezienia nadawcy?
Dyskusja
16 komentarzy