Restrukturyzacja rolnika ZbyszekRolny 2026-08-15 06:16

Kukurydza wyszła za mokra i suszarnia doliczyła koszt. Wysyłaliście fakturę?

Cześć. Jestem w postępowaniu i w planie miałem wpisane koszty przy kukurydzy raczej po normalnym sezonie, a wyszło gorzej. Po deszczach ziarno poszło do suszarni dużo mokrzejsze niż zakładałem i rachunek zrobił się wyższy od tego, co pokazywałem nadzorcy. Fakturę już mam, mam też wydruk z wilgotnością i wagą, tylko płatność za suszenie wypada prawie razem z ratą. Zastanawiam się, czy wysłać samą fakturę, czy od razu dopisać po ludzku, że bez suszenia nie miałbym jak tego sprzedać. Miał ktoś tak i pokazywał koszt zanim zapłacił suszarni? Nie szukam gotowego pisma, bardziej jak to u was wyglądało, żeby nie namieszać.

Dyskusja

14 komentarzy

Anka_z_Podlasia
Masz przy tej fakturze coś z suszarni o wilgotności, czy tylko kwotę za usługę? U mnie przy mokrym zbożu nadzorca od razu pytał, skąd taka różnica do planu. Sama faktura pokazuje koszt, ale nie pokazuje, czemu w ogóle musiałeś to suszyć.
ZbyszekRolny

Odpowiedz do: Anka_z_Podlasia

Mam wydruk z suszarni, jest tam waga i wilgotność przed suszeniem. Rata wypada mi 3 dni przed płatnością za suszenie, dlatego się tak kręcę z tym tematem. Odbiorca jeszcze nie rozliczył końcowo kukurydzy i nie wiem, czy sprzedaż wyjdzie tak jak w planie.
Radek_od_wnioskow

Odpowiedz do: ZbyszekRolny

Przy takim zestawie papierów nie wysyłałbym samej gołej faktury. Napisałbym raczej, że koszt jest już naliczony, a końcowy wpływ ze sprzedaży będzie dopiero po rozliczeniu odbiorcy. To dalej jest ostrożne, bo nie udajesz, że wszystko masz zamknięte. Po prostu uprzedzasz, skąd może się wziąć różnica.
Rolnik_Janek
Nie robiłbym z tego wielkiego wywodu, ale gołej faktury też bym nie puszczał. Rok temu miałem podobnie po deszczach, tylko u mnie areał kukurydzy był mniejszy. Dosłałem fakturę z suszarni i kwit z parametrami, a w mailu napisałem zwyczajnie, że plan zakładał niższą wilgotność. Bez pół strony o pogodzie, bo tego nikt nie czyta. Nadzorca potem dopytał mnie tylko, kiedy realnie ma przyjść przelew od odbiorcy. Chodziło o to, żeby ten koszt nie wyglądał jak coś dorzucone znikąd.
KasiaPapierologia
Ja bym to pokazała tak, żeby ktoś z boku widział po kolei: plon, wilgotność, suszenie i dopiero faktura. Bez tego zostaje sama kwota i robi się pytanie, czemu nagle wyskoczył dodatkowy koszt. Nie trzeba pisać urzędowo, czasem jedno zwykłe zdanie robi robotę.
TomekMazury
U mnie sama faktura tylko uruchomiła kolejne pytania. Jedno zdanie kontekstu naprawdę oszczędza odbijania maili.
PiotrSadownik
U mnie sad, więc nie ta sama robota, ale przy mokrym towarze miałem podobne zamieszanie z kosztami. Jak coś ratuje wartość plonu, to chyba warto to nazwać wprost, bo inaczej wygląda jak kolejna usługa do opłacenia. U mnie problemem nie była sama kwota, tylko to, że w planie nie było jej osobno. Napisałem, że bez tej usługi sprzedaż poszłaby w niższej klasie i wpływ byłby jeszcze słabszy. Nie wiem, jak Twój nadzorca do tego podchodzi, ale sama faktura tej zależności raczej nie pokaże. Tylko nie ciągnąłbym opowieści o całym sezonie, bo wtedy ginie konkret.
Mirek_spod_Siedlec
Ja bym wysłał fakturę i dwa normalne zdania. Bez wzoru pisma, po prostu co się stało i czemu koszt wyszedł.
Irek_po_terminie
Ja bym nie czekał. Wysyłaj od razu, bo potem ktoś powie, że schowałeś koszt.
ZbyszekRolny

Odpowiedz do: Irek_po_terminie

No właśnie tego się boję, tylko nie mam jeszcze końcowego rozliczenia od odbiorcy. Nie chcę wysłać jednej kwoty, a za tydzień prostować, że sprzedaż wyszła inaczej. Ale siedzenie cicho do terminu raty też mi się wydaje słabe.
ElaKsiegowa

Odpowiedz do: Irek_po_terminie

Irek, ja rozumiem pośpiech, ale nie pisałabym, że wszystko jest już zamknięte, skoro nie jest. Można spokojnie rozdzielić dwie sprawy: jest naliczony koszt suszenia, a końcowe rozliczenie sprzedaży dojdzie później. Wtedy nie mieszasz kosztu z zapłatą i nie robisz sobie za chwilę drugiej wersji tej samej historii.
StaryMechanik
Przy mokrej kukurydzy suszenie to nie jest luksus, tylko warunek, żeby to miało sens handlowy. Ja bym to tak nazwał, bez tłumaczenia się jak przed kontrolą. Jak ziarno było za mokre, to koszt nie wziął się z widzimisię.
Basia72
U mnie nadzorca najbardziej chciał wiedzieć, skąd różnica wobec planu. Kwoty miał na fakturach, ale bez przyczyny wyglądało to jak kolejny wydatek.
Anka_z_Podlasia
Jak już masz wydruk wilgotności, to bym go dołączyła. Sama faktura mówi ile, a wydruk pokazuje dlaczego.