Restrukturyzacja firm Jarek_z_hali 2026-08-20 06:44

Maszyna na hali padła przed wysyłką zlecenia. Co pokazaliście nadzorcy?

Mam małą firmę produkcyjną i jesteśmy już po otwarciu restrukturyzacji. W planie mam wpisany wpływ z jednego większego zlecenia, które miało wyjść z hali w piątek, a płatność od klienta miała mi pomóc zamknąć najbliższą ratę. Wczoraj padła nam maszyna na końcowym etapie i bez niej nie przygotuję wysyłki. Serwis przez telefon mówi o naprawie za około 3,5 tys., ale faktura będzie dopiero po robocie, a klient już dopytuje, czy termin utrzymamy. Nie chodzi o leasing ani zakup sprzętu, tylko zwykła awaria w bardzo złym momencie. Nie wiem, czy nie panikuję, ale wolałbym nie tłumaczyć się po fakcie. Co pokazywaliście nadzorcy w takiej sytuacji: wycenę, zdjęcia, mail od klienta, krótki opis wpływu na ratę?

Dyskusja

14 komentarzy

Ola_na_swoim
Miałam coś podobnego z ploterem, tylko kwoty były trochę mniejsze. Też nie miałam faktury od razu, bo serwis dopiero miał przyjechać. Wysłałam kosztorys z maila i zwykłe wyjaśnienie, że bez naprawy nie zamknę zlecenia dla klienta. Nie robiłam z tego żadnego pisma, raczej krótki mail po ludzku. Dopisałam termin płatności od klienta, bo sama awaria nic jeszcze nie mówi o kasie. Po naprawie dosłałam fakturę i już nikt do mnie z tym nie wracał. U mnie chyba zadziałało to, że było widać sens kosztu, a nie tylko kolejną fakturę do zapłaty.
Radek_od_wnioskow

Odpowiedz do: Ola_na_swoim

Ola, u mnie było dokładnie tak, że sam kosztorys poszedł i wróciło pytanie: dobrze, ale co to zmienia dla planu. Dopiero wtedy dopisałem, że bez naprawy nie wyjdzie zlecenie z płatnością w następnym tygodniu. Od tamtej pory nie wysyłam gołego załącznika. Dwa zdania w treści maila oszczędzają później wymianę wiadomości.
GrzesiekFaktury

Odpowiedz do: Radek_od_wnioskow

Tak, i jeszcze bym tego nie sklejał w jedno zdanie, bo potem robi się chaos. Koszt naprawy to jedno, a wpływ po wysyłce to drugie. Ja bym to dał jako dwie krótkie informacje pod sobą w mailu. Nie musi być pięknie, ma być czytelnie.
StaryMechanik
Najpierw bym sobie odpowiedział, czy bez tej maszyny naprawdę stoi całe zlecenie. Jak blokuje wysyłkę, to jest inna rozmowa niż przy zwykłym opóźnieniu na jednym stanowisku. Nadzorcy raczej nie interesuje sama usterka, tylko czy przez nią nie wpada planowany wpływ. Masz to jakoś na mailu od klienta, że termin jest sztywny?
Jarek_z_hali

Odpowiedz do: StaryMechanik

To jest właśnie końcówka, bez tego nie zapakujemy partii i nie pojedzie do klienta. Sama produkcja jest prawie skończona, tylko towar stoi i czeka na ten etap. Wpływ z tego zlecenia to około 18 tys., a rata jest kilka dni po planowanej płatności. Na razie mam SMS od serwisu z wyceną i opisem usterki, maila pewnie wyślą dopiero rano.
Marek1978

Odpowiedz do: Jarek_z_hali

No to przy takich liczbach ja bym nie zostawiał tego jako sama awaria maszyny. Pokazałbym wprost, że naprawa za te kilka tysięcy ma odblokować wpływ 18 tys. U mnie nadzorca właśnie o to dopytywał, nie o model urządzenia czy szczegóły naprawy. Krótki mail z datą wysyłki, datą płatności i wyceną powinien być bardziej czytelny niż długi opis problemu.
DamianOdMaszyn
Zdjęcie i krótki opis z serwisu bym dorzucił, jeśli masz. Tylko bez rozpisywania się, bo opisy usterek potrafią bardziej zamotać niż pomóc.
ElaKsiegowa
Ja bym pilnowała, żeby nie zrobić z tego jednego długiego tłumaczenia. Osobno koszt naprawy, osobno wpływ od klienta, osobno termin raty. Może być nawet zwykła tabelka w mailu, bez wielkiej formy. Fakturę za naprawę spokojnie dosyła się później, jeśli dziś jej jeszcze fizycznie nie masz.
KasiaPapierologia
Może banalne, ale u nas największą różnicę zrobił mail od klienta z terminem odbioru. Kosztorys serwisu był, tylko z niego nie wynikało, czemu mamy taki pośpiech. Dopiero jak dołączyłam mail klienta i jedno zdanie, że płatność idzie po odbiorze, temat stał się jasny. Zdjęć nie dawałam, bo były takie sobie i nic by nie wniosły.
Basia72
Ja bym uprzedziła od razu, nawet krótkim mailem. Czekanie do faktury przy racie za kilka dni może potem wyglądać gorzej.
MagdaBezKawy
Masz szansę dostać od serwisu maila jeszcze dziś? SMS bym wysłała tylko awaryjnie, jeśli naprawdę nic innego nie da się wyciągnąć.
Mirek_spod_Siedlec
Miałem podobnie z kompresorem, tylko u mnie kwota była mniejsza. Wysłałem fakturę i myślałem, że sprawa zamknięta, a nadzorca odpisał, że nie widzi wpływu na plan. Musiałem dopiero dopisać, że bez kompresora nie zrobię lakierowania dla konkretnego klienta. Od tamtej pory dorzucam krótkie tło, nawet jeśli wydaje mi się oczywiste.
Pawel_po_godzinach
Nie pisałbym elaboratu. Kosztorys, termin zlecenia i jedno zdanie, że naprawa jest po to, żeby wpływ doszedł zgodnie z planem.
IwonaKsiega
U nas była awaria podnośnika przy załadunku i też wszystko rozjechało się w najgorszym momencie. Faktura za naprawę przyszła dopiero po kilku dniach, więc nie było na co czekać. Wysłaliśmy najpierw opis sytuacji i kosztorys, a potem fakturę już jako dosłanie dokumentu. W mailu było napisane, że bez załadunku klient nie podpisze odbioru i nie puści przelewu. Nie było to eleganckie pismo, raczej zwykła wiadomość z datami. Ważne, że było widać jednorazowy koszt i konkretny wpływ, który miał z tego wyniknąć. Gdyby maszyna psuła się co miesiąc, to pewnie nadzorca patrzyłby na to inaczej.