Problemy wierzycieli Staszek_od_faktur 2026-08-21 06:19

Zmienił mi się rachunek po zgłoszeniu. Pisaliście do nadzorcy czy do sądu?

Mam już zgłoszoną wierzytelność w sprawie kontrahenta w restrukturyzacji. W zgłoszeniu podałem stary rachunek firmowy, bo wtedy jeszcze normalnie z niego korzystaliśmy. Teraz konto jest zamknięte, mamy nowy bank i trochę się zastanawiam, gdzie to najlepiej zgłosić, żeby później nie było zamieszania przy płatnościach z układu. Kwoty nie zmieniam, faktur też nie dopisuję, chodzi tylko o numer rachunku. Mam numer sprawy i mail od nadzorcy, że moje dokumenty doszły. Nie wiem tylko, czy wystarczy mu odpisać zwykłym mailem, czy powinno to też iść do sądu, skoro pierwotne zgłoszenie miało stary numer konta. Ktoś miał podobnie? Prosiliście potem o potwierdzenie, że nowy rachunek faktycznie podpięli do sprawy?

Dyskusja

15 komentarzy

Ela_wierzy
Masz numer sprawy i potwierdzenie, że zgłoszenie już u nich leży? Ja bym bez tego nie puszczała samego numeru konta w mailu.
Staszek_od_faktur

Odpowiedz do: Ela_wierzy

Mam numer sprawy i mam maila od nadzorcy, że dokumenty dotarły. W zgłoszeniu były dwie faktury i końcówka salda, tam właśnie wpisałem stare konto. Nowe jest na tę samą firmę, tylko bank się zmienił.
GrzesiekFaktury

Odpowiedz do: Staszek_od_faktur

To bym to wysłał tak, żeby od razu było widać, do czego mają to przypiąć. Numer sprawy, dłużnik, wasza firma i numery faktur. Sam numer konta w osobnym mailu może im gdzieś zawisnąć bez kontekstu, a potem zaczyna się szukanie.
Marek1978
Ja bym tego nie zostawiał na moment pierwszej płatności. U mnie poszedł krótki mail do osoby, z którą już wcześniej pisałem w sprawie zgłoszenia. Bez wielkiego pisma, ale z jasnym dopiskiem, że stary rachunek jest zamknięty i chodzi tylko o aktualizację danych do wypłaty. Przynajmniej potem nikt nie mógł powiedzieć, że informacja wyszła za późno.
IwonaKsiega
Sprawdź jeszcze, czy nazwa przy rachunku zgadza się z nazwą wierzyciela w zgłoszeniu. U nas kiedyś bank pokazał nazwę skróconą i od razu było pytanie zwrotne, czy to ten sam podmiot. Nic wielkiego, ale parę dni uciekło. Ja bym zachowała i wysłanego maila, i każdą odpowiedź, nawet jeśli będzie tylko jedno zdanie.
Pawel_w_KRZ
U mnie wystarczył mail do osoby prowadzącej temat. Nie grzebałem w KRZ, ale miałem potem odpowiedź, że przyjęli zmianę, więc było spokojniej.
KasiaPapierologia
Miałam bardzo podobnie, tylko u mnie powód był bardziej księgowy, bo zamykaliśmy jedno z kont firmowych. Napisałam maila do nadzorcy, ale nie ograniczyłam się do samej treści wiadomości. Dołączyłam skan krótkiego pisma z podpisem, że proszę o odnotowanie nowego rachunku przy zgłoszonej wierzytelności. W mailu wpisałam numer sprawy, nazwę naszej firmy i kwotę głównej faktury, żeby nie musieli zgadywać, o co chodzi. Nie wysyłałam od nowa całego zgłoszenia, bo moim zdaniem to by tylko zrobiło większy bałagan. Na końcu poprosiłam o krótkie potwierdzenie, że informacja została dołączona do sprawy. Odpowiedzieli po kilku dniach, bardzo oszczędnie, ale miałam ślad.
Staszek_od_faktur

Odpowiedz do: KasiaPapierologia

Kasia, a wysyłałaś tylko skan mailem, czy jeszcze papier pocztą? U mnie wcześniej wszystko szło mailowo i nie wiem, czy nie przesadzę z dodatkową wysyłką.
KasiaPapierologia

Odpowiedz do: Staszek_od_faktur

Tylko mail ze skanem, papieru już nie wysyłałam. W odpowiedzi miałam krótkie potwierdzenie, że informację dołączono do akt sprawy, i był tam powtórzony numer sprawy. Dla mnie to było wystarczające, bo przynajmniej miałam do czego wrócić, gdyby ktoś później pytał. Ale to mój przypadek, nie wiem, jak każdy nadzorca do tego podchodzi.
RenataUgoda
Wiesz już, kiedy ma być pierwsza płatność z układu? Jak termin jest blisko, to ja bym bardziej pilnowała potwierdzenia. Jak jeszcze daleko, też wysłałabym teraz, tylko bez gonienia ich co dwa dni. Najgorzej chyba odkryć temat dopiero wtedy, kiedy przelew pójdzie według starego zgłoszenia.
Basia72
U mnie była zmiana osoby kontaktowej, nie rachunku, ale problem wyszedł podobny. Najpierw napisałam za krótko i dostałam pytanie, jakiej sprawy to dotyczy. Potem dopisałam numer sprawy, nazwę dłużnika, nasz NIP i już nikt nie dopytywał. Od tamtej pory nawet przy takich drobiazgach piszę tak, jakby mail miał trafić do kogoś, kto widzi sprawę pierwszy raz.
Radek_od_wnioskow
Samego numeru rachunku bym nie wysyłał. Musi być chociaż sprawa, wierzyciel, dłużnik i informacja, że to rachunek do zgłoszonej wierzytelności.
MagdaBezKawy
Ja jeszcze robię screen odpowiedzi i wrzucam do folderu sprawy. Brzmi głupio, ale po paru miesiącach takie maile naprawdę potrafią zniknąć w skrzynce.
TomekK
Ja zrobiłem trochę asekuracyjnie, bo wcześniej w innej sprawie ginęły nam rzeczy wysyłane tylko do jednej osoby. Napisałem do nadzorcy, a pełnomocnika, który składał zgłoszenie, dałem do wiadomości. W treści zaznaczyłem, że to nie jest nowe zgłoszenie ani zmiana kwoty, tylko aktualizacja rachunku do wypłaty. Dodałem numer sprawy, nazwę dłużnika i nasz NIP, żeby nikt nie musiał niczego szukać. Nie twierdzę, że to jedyna droga, bo obieg dokumentów bywa różny. U nas plusem było to, że po tygodniu pełnomocnik sam odpisał, że widzi potwierdzenie od nadzorcy. Gdybym miał robić to drugi raz, pewnie napisałbym krócej, ale sens zostawiłbym ten sam.
Ola_na_swoim
Ja raz nie poprosiłam o potwierdzenie i potem tylko mnie gryzło, czy ktoś to faktycznie dopisał. Teraz wolę mieć nawet krótkie przyjęto niż ciszę.