Syndyk chce wyciąg ze wspólnego konta. Zaznaczaliście swoje wpływy?
Mam trochę zagwozdkę i może ktoś miał podobnie po upadłości. Syndyk poprosił mnie o wyciąg z konta, z którego idą u nas normalne domowe płatności. To nie jest moje osobne konto, tylko wspólne z żoną. Wpływa tam moja wypłata, jej wypłata, czasem jakiś zwrot z pracy, a potem z tego lecą zakupy, mieszkanie, paliwo, leki i cała reszta. Nie chcę niczego chować, tylko nie wiem, jak to pokazać, żeby nie wyszło dziwnie. Na historii są też prywatne płatności żony, przelewy do jej siostry, jakieś rzeczy z jej pracy. Ja nawet nie umiem wszystkiego opisać, bo to nie moje transakcje. Jak robiliście przy wspólnym rachunku? Wysyłaliście cały wyciąg tak jak z banku i tylko coś dopisywaliście? Zaznaczaliście swoje wpływy? A może najpierw pytaliście syndyka, czy w ogóle chce widzieć wszystkie pozycje małżonka?
Dyskusja
15 komentarzy