KRZ i Procedury Sądowe Nowy_w_KRZ 2026-09-03 06:24

Plik z podpisem otwiera się normalnie, a KRZ pokazuje dziwny status. Co robiliście?

Składałem dziś pismo przez KRZ i miałem do niego jeden załącznik podpisany elektronicznie. Na komputerze plik otwiera się normalnie, w KRZ wysyłka poszła bez czerwonego błędu, jest też potwierdzenie. Dopiero jak wszedłem później w szczegóły załącznika, zobaczyłem przy podpisie jakiś mało jasny status. Nie wygląda to wprost jak odrzucenie, ale też nie jest napisane po ludzku, że wszystko jest ok. Nie chcę wrzucać screenów ani żadnych danych sprawy, chodzi mi tylko o doświadczenia. Mieliście tak, że plik był do pobrania i wyglądał dobrze, a sam status w KRZ dalej straszył? Dopisywaliście coś w treści pisma, pytaliście sąd, czy zostawialiście tylko potwierdzenie i pobrany plik?

Dyskusja

14 komentarzy

MartaCzyta
Miałam coś podobnego przy jednym załączniku. Status wyglądał dziwnie, ale plik po pobraniu normalnie się otwierał i w podglądzie było to, co wysyłałam. Zostawiłam sobie potwierdzenie i kopię pobraną z KRZ, bo nie chciałam od razu dorzucać kolejnego pisma. U mnie nikt potem o ten podpis nie pytał.
BartekKRZ
W KRZ te komunikaty potrafią być napisane tak, że człowiek zaczyna się zastanawiać bez powodu. Ja bym tylko oddzielił błąd przy wysyłce od opisu, który widać już po przyjęciu pisma. Jeśli system nie zatrzymał wysyłki, to jest trochę inna sytuacja niż czerwony komunikat przed wysłaniem. Patrzyłbym wtedy na to, czy załącznik siedzi przy piśmie i czy po pobraniu nie jest pusty.
Pawel_w_KRZ
A ten napis masz przy samym załączniku czy w historii czynności? I pojawiło się to już po wysłaniu, tak?
Nowy_w_KRZ

Odpowiedz do: Pawel_w_KRZ

Tak, dopiero po wysłaniu. Wszedłem w szczegóły pisma, rozwinąłem załącznik i tam to zobaczyłem przy podpisie. Przed wysyłką nie było żadnego blokującego komunikatu, pismo ma potwierdzenie, a plik pobrany z KRZ normalnie się otwiera. Dlatego właśnie nie wiem, czy to realny problem, czy tylko taki opis systemowy, który źle wygląda.
Lena_pisma

Odpowiedz do: Nowy_w_KRZ

Po tym doprecyzowaniu brzmi mi to bardziej jak opis systemu niż błąd przy podpisywaniu. Ja w takiej sytuacji sprawdziłam pobrany plik i potwierdzenie, bo sam status niewiele mi mówił. Dobrze też zapisać sobie, kiedy to sprawdzałeś, bo po kilku dniach człowiek już nie pamięta, co dokładnie widział. Nie pisałabym jednak, że na pewno jest wszystko dobrze, bo tego z forum nikt ci nie potwierdzi.
KasiaPapierologia
Ja miałam raz taką sytuację, że status przy podpisanym załączniku był dla mnie kompletnie nieczytelny. Plik się otwierał, pismo było wysłane, ale bałam się, że ktoś po drugiej stronie zobaczy ten sam komunikat i zacznie się zastanawiać. Dopisałam więc w treści pisma jedno zwykłe zdanie, że załącznik jest podpisany elektronicznie i dołączony w tej formie. Bez żadnego tłumaczenia przepisów, bez osobnego pisma, po prostu dla jasności. U mnie nikt później do tego nie wracał. Przy następnym razie już tego nie robiłam, bo status wyglądał podobnie i miałam potwierdzenie. Trochę zależy od tego, jak bardzo dana sprawa człowieka stresuje.
Ola_na_swoim

Odpowiedz do: KasiaPapierologia

Kasia, to zdanie było w opisie pisma, czy dorzucałaś osobny plik? Bo ja bym się właśnie bała, że osobnym plikiem zrobię większy bałagan.
DorotaM

Odpowiedz do: KasiaPapierologia

Ja też robiłam to jako zwykłą notkę w treści, nie jako osobny załącznik. Jedno zdanie, żeby było wiadomo, czego dotyczy plik i że był podpisany. Osobnego wyjaśnienia bym raczej nie dokładała, jeśli nikt o nie nie prosił. Łatwo wtedy z prostego problemu zrobić trzy kolejne dokumenty do oglądania.
Basia72
Ja bym tu tylko uważała, żeby nie uspokajać się samym tym, że komuś na forum przeszło. Do porównania doświadczeń super, sama tak sprawdzam różne komunikaty w KRZ. Ale jak pismo jest ważne albo człowiek ma nóż na gardle z terminem, to lepiej mieć ślad z oficjalnego kanału niż potem żałować. Z drugiej strony nie panikowałabym od samego brzydkiego statusu, jeśli system przyjął pismo i plik da się pobrać.
TomekK
U mnie też wisiał dziwny opis przy załączniku. Plik nie był pusty, był przy właściwym piśmie, więc tego już dalej nie ruszałem.
Radek_od_wnioskow
Ja bym tylko nie szedł za szybko w myślenie, że skoro plik się otwiera, to temat zamknięty. W KRZ osobno bym patrzył na podgląd pliku, osobno na to, czy jest faktycznie podpięty pod wysłane pismo, i osobno na potwierdzenie wysyłki. Miałem raz dobry podgląd, ale dopiero w potwierdzeniu zobaczyłem, że załącznik poszedł z właściwym dokumentem. To nie jest żadna wielka procedura, bardziej sposób, żeby samemu się nie pogubić w tych komunikatach.
Marek1978
Ja po wysłaniu zawsze pobieram to, co KRZ pokazuje, i odkładam razem z potwierdzeniem. Do tego robię sobie krótką notatkę z datą, że sprawdzałem plik i się otwierał. Brzmi banalnie, ale po tygodniu człowiek już nie pamięta, czy coś tylko widział w systemie, czy faktycznie pobrał. Przy takim dziwnym statusie podpisu ta notatka bardzo mi się przydała dla własnego spokoju.
AnkaHerbata
Te statusy w KRZ są czasem tak opisane, że bardziej mieszają niż pomagają. Ja też najpierw patrzę, czy da się pobrać plik, ale nie udaję, że rozumiem każdy komunikat.
BartekKRZ
W takich sytuacjach najgorsze jest chyba to, że KRZ używa jednego pola statusu do rzeczy, które dla użytkownika znaczą coś zupełnie innego. Raz widzisz podejrzany napis, ale pismo jest wysłane, załącznik jest na liście i pobrany plik ma normalną treść. Innym razem problem pojawia się jeszcze przed wysyłką i wtedy system w ogóle nie pozwala przejść dalej. To są dwa różne przypadki, choć na pierwszy rzut oka oba kręcą się wokół podpisu. Dlatego ja bym sobie po prostu zapisał, gdzie dokładnie ten komunikat siedzi: przy podpisie, przy pliku, przy całym piśmie albo w historii czynności. Nie rozstrzyga to sprawy, ale pomaga nie wrzucać wszystkich dziwnych napisów z KRZ do jednego worka.