Restrukturyzacja rolnika Rolnik_Janek 2026-09-04 06:26

Kontrakt na buraki przesunęli o trzy tygodnie. Pisaliście do nadzorcy?

Mam pytanie do tych, którzy mieli podobną sytuację przy kontrakcie. Buraki miałem mieć odebrane pod koniec przyszłego tygodnia i pod ten termin liczyłem wpływ do raty. Dzisiaj zadzwonił człowiek od odbioru, że przesuwają harmonogram mniej więcej o trzy tygodnie, bo im się kolejka na przerobie rozjechała. Nie mam jeszcze aneksu. Jest tylko SMS z orientacyjnym terminem i rozmowa przez telefon. Sama sprzedaż raczej nie odpada, ale pieniądze wejdą później niż pokazywałem nadzorcy. Nie chcę robić paniki, ale też nie chcę, żeby potem wyszło, że wiedziałem i siedziałem cicho. Pisaliście w takiej sytuacji od razu do nadzorcy, czy czekaliście, aż odbiorca da coś konkretniejszego na mailu?

Dyskusja

13 komentarzy

Anka_z_Podlasia
Masz od nich cokolwiek na piśmie? Nawet SMS z datą albo krótkiego maila. Sam telefon bym traktowała ostrożnie, bo potem trudno pokazać, kto i co dokładnie powiedział.
Rolnik_Janek

Odpowiedz do: Anka_z_Podlasia

Na razie mam tylko SMS od faceta z odbioru, że celują w termin po 20. Aneksu żadnego jeszcze nie dali, przez telefon mówił tylko, że harmonogram dopiero poprawiają. Rata wypada mi kilka dni po tym starym terminie, więc jak kasa wejdzie dopiero po nowym odbiorze, to może być ciasno. Dlatego właśnie nie wiem, czy pisać już z tym SMS-em, czy najpierw cisnąć ich o maila.
DorotaM

Odpowiedz do: Rolnik_Janek

SMS zachowaj, ale ja bym mimo wszystko poprosiła ich o zwykłego maila. Nie musi być aneks, wystarczy że napiszą, że odbiór przesuwa się mniej więcej na taki termin. Mail łatwiej potem dołączyć i nie trzeba tłumaczyć, kto dzwonił i co powiedział. U mnie nadzorca zawsze wolał taki ślad od drugiej strony niż moje opisywanie rozmowy.
Marek1978
U mnie nie były buraki, tylko ziemniak na kontrakcie, ale układ bardzo podobny. Odbiorca przesunął załadunek prawie o dwa tygodnie, a rata też była liczona pod wcześniejszy wpływ. Napisałem do nadzorcy tego samego dnia, krótko: że termin odbioru przesunięty przez odbiorcę i że potwierdzenie doślę, jak tylko je dostanę. Nie robiłem z tego wielkiego pisma. Bardziej chodziło mi o ślad, że reaguję. Później dosłałem fakturę i potwierdzenie przelewu, kiedy już wszystko poszło. Nadzorca nie miał pretensji, tylko zapytał, czy przez to rata będzie spóźniona, czy mam coś z innych wpływów. U mnie lepiej wyszło uprzedzić wcześniej niż tłumaczyć się po terminie.
Basia72

Odpowiedz do: Marek1978

Marek, a po takim mailu kazali ci ruszać ratę albo plan, czy tylko odnotowali sprawę? Tego bym się najbardziej bała.
ElaKsiegowa
Ja bym w wiadomości nie wrzucała wszystkiego jednym zdaniem, bo potem robi się mętlik. Osobno pierwotny termin odbioru, osobno ten nowy i osobno kiedy realnie spodziewasz się przelewu. Przy takich sprawach nadzorca często patrzy nie na sam kontrakt, tylko na to, kiedy masz środki na ratę. Jeśli plan był liczony pod konkretny wpływ, to właśnie różnica dat jest najważniejsza.
TomekMazury
Ja raz poczekałem na maila od odbiorcy, bo wcześniej wszystko było tylko przez telefon i nie chciałem robić zamieszania. Zadzwoniłem jeszcze raz, potem napisałem SMS, żeby potwierdzili zmianę terminu na mailu. Odpowiedzieli następnego dnia i dopiero to puściłem dalej. Ale gdyby rata była za chwilę, to pewnie wysłałbym do nadzorcy informację wstępną, że czekam na potwierdzenie.
PiotrSadownik
Przy burakach takie przesuwanie kolejki niestety się zdarza. Jak im się przerób albo transport posypie, to rolnik jest na końcu całej układanki. To nie musi wyglądać jak problem z twojej strony, tylko jako zmiana po stronie odbiorcy. Ja bym tylko pilnował, żeby to brzmiało spokojnie: termin odbioru przesunięty, wpływ też się przesunie, dokument doślesz. Bez tłumaczenia się na pół strony.
ZbyszekRolny
Ja wysłałem info od razu, a fakturę dopiero po odbiorze. U mnie wystarczyło, że było widać, że termin przesunął odbiorca, a nie że ja sobie coś przekładam.
KrzysiekR
Jak masz tylko telefon, to zapisałbym sobie datę rozmowy i nazwisko albo chociaż imię osoby, z którą gadałeś. Do nadzorcy możesz wtedy napisać, że masz informację telefoniczną i SMS, a mailowe potwierdzenie dopiero załatwiasz. Dodałbym też orientacyjny termin przelewu, nawet jeśli nie jest pewny. Bez tego oni widzą samo przesunięcie odbioru, a nie wiedzą, czy rata faktycznie robi się zagrożona.
Radek_od_wnioskow
U mnie po takim zgłoszeniu nie było ruszania całego planu. Nadzorca chciał wiedzieć dwie rzeczy: czemu wpływ będzie później i czy mam z czego zapłacić najbliższą ratę. Napisałem, że odbiorca przesunął termin, podałem nową datę z maila i dopisałem, kiedy mniej więcej powinien wejść przelew. Fakturę dosłałem już po odbiorze, razem z potwierdzeniem. Nie zrobiła się z tego żadna wielka procedura, ale dobrze, że pierwszy mail poszedł wcześniej. Gdybym milczał do dnia raty, rozmowa pewnie byłaby dużo gorsza. Tak że Basi bym odpowiedział: u mnie raczej odnotowali sprawę, nie kazali od razu przebudowywać planu.
AnkaHerbata
Ja bym nie czekała do dnia raty. Wtedy człowiek już pisze nerwowo, a krótka wiadomość wcześniej wygląda po prostu spokojniej.
KasiaPapierologia
Ja bym napisała do odbiorcy po ludzku: proszę potwierdzić, że odbiór z tego terminu przesuwa się na okolice nowej daty. Bez straszenia aneksem, bez długich wyjaśnień. Potem do nadzorcy dołączasz ten mail i dopisujesz, kiedy spodziewasz się faktury oraz przelewu. Im mniej emocji w takiej wiadomości, tym lepiej się to potem czyta.