Restrukturyzacja firm Ola_na_swoim 2026-09-10 06:47

Towar zalega w magazynie i muszę zejść z ceny. Jak poprawialiście prognozę?

Mam małą hurtownię z oświetleniem. Została mi większa partia opraw z serii, którą producent właśnie wycofuje, i sprzedaż praktycznie stanęła. W prognozie wpływów przyjęłam cenę z początku roku, a teraz kupujący rzucają kwoty sporo niższe. Samym oprawom nic nie jest, tylko od kilku miesięcy stoją i zajmują też kawałek wynajętego magazynu. Gotówka przydałaby mi się na bieżące zakupy, ale sprzedaż wszystkiego taniej zrobi sporą dziurę w prognozie. Nie wiem teraz, czy wpisać od razu cenę, którą faktycznie mogę dostać, czy zrobić dwa warianty i puszczać to partiami. Mieliście coś podobnego? Jak urealnialiście taką prognozę, kiedy towar na papierze był wart więcej niż w rozmowach z kupującymi?

Dyskusja

17 komentarzy

Marek1978
Ja tak trzymałem cenę prawie do końca sezonu i finalnie sprzedałem jeszcze taniej. Dziś wolałbym wcześniej odzyskać gotówkę niż znowu czekać w nieskończoność.
DorotaM
U mnie były dodatki do wyposażenia sklepów, więc trochę inna bajka. Zalegające palety podzieliłam na trzy partie i najpierw puściłam tę, o którą już naprawdę nikt nie pytał. Cena była niższa, ale warunkiem był odbiór całej partii. Reszty przez dwa miesiące nie ruszałam i trochę zeszło później po normalnej cenie, gdy klienci robili nowe zamówienia. Nie musiałam więc ścinać całej prognozy naraz. Tyle że przez te dwa miesiące dalej płaciłam za miejsce. Przy towarze, który szybko się starzeje, albo przy pilnej dziurze w kasie pewnie zrobiłabym inaczej.
Pawel_po_godzinach
A jak długo te oprawy już leżą i czy poza modą coś im się dzieje? Za miejsce pod nie płacisz osobno?
Ola_na_swoim

Odpowiedz do: Pawel_po_godzinach

Będzie już jakieś siedem miesięcy. Fizycznie są w porządku, tylko to wychodząca seria i klienci częściej pytają o nowsze modele. Część mam u siebie, ale przez resztę nadal wynajmuję zewnętrzny magazyn za około 1800 zł miesięcznie. Tyle że stoi tam też bieżący towar, więc nie wiem, jak uczciwie podzielić ten koszt.
KrzysiekR

Odpowiedz do: Ola_na_swoim

Siedem miesięcy to już kawał czasu, zwłaszcza przy wychodzącej serii. Za kolejne dwa oprawy się nie zepsują, ale nowy katalog może je jeszcze bardziej zepchnąć. Nie patrzyłbym więc tylko na procent obniżki. Dorzuć choć część tych 1800 zł za każdy następny miesiąc i zobacz, jak to wtedy wygląda. U mnie dopiero konkretna data ruszyła temat, bo wcześniej co tydzień mówiłem sobie, że poczekam jeszcze chwilę. Nie musi to być od razu wyprzedaż wszystkiego, bardziej granica dla tych modeli, które nie ruszają się wcale.
KrzysiekR
U nas problem był taki, że cały zapas wrzuciliśmy do jednego worka. Mieliśmy serię osprzętu, z której dwa modele jeszcze jakoś szły, a cztery stały. Te dwa zostawiłem po zwykłej cenie, bo klienci nadal o nie pytali. Na pozostałe zrobiłem cenę za większą paczkę i nie mieszałem ich z nowymi dostawami. W prognozie też je rozdzieliłem, bo wspólna średnia ładnie wyglądała, ale niewiele mówiła. Nie wszystko zeszło od razu, za to wreszcie wiedziałem, co ma szansę wrócić do gotówki. Może u Ciebie też nie każda oprawa z tej serii stoi tak samo.
ElaKsiegowa
Do różnicy w cenie dorzuciłabym jeszcze koszt dalszego trzymania towaru. To nie tylko kawałek magazynu, ale też pieniądze, których nie możesz teraz obrócić. Wiadomo, całych 1800 zł tej jednej partii nie przypiszesz. Ale pominięcie magazynu zupełnie też pokaże czekanie korzystniej, niż wygląda naprawdę.
Basia72
Pilnowałabym tylko, żeby dużej przeceny nie pokazać od razu wszystkim stałym odbiorcom. Po jednej takiej akcji moi klienci przy kolejnym zamówieniu pytali już, kiedy znowu dam tę samą cenę. Końcówkę następnej serii puściłam innym kanałem i w większych paczkach. Marży całej nie uratowałam, ale zwykła sprzedaż nie zamieniła się w ciągłe czekanie na promocję.
Jarek_z_hali
Miałem partię elementów, która zajmowała prawie cały rząd regałów. Jeden odbiorca wziąłby wszystko, ale chciał mniej więcej jedną czwartą taniej. Zgodziłem się, tylko postawiłem warunek szybkiego przelewu i wywozu jego transportem. Na samej fakturze wyglądało to kiepsko, nie ma co czarować. Tydzień później zamknąłem jednak wynajęty boks, a bieżący materiał wrócił na moją halę. Po dwóch miesiącach było już widać, że część straty odrobiłem dzięki oszczędności na czynszu i temu, że nie musiałem ciągle przekładać palet. Nie mówię, żeby oddawać całość, tylko sam szybki odbiór też jest coś wart.
Staszek_od_faktur
Nie podmieniałbym od razu starej kwoty na jedną nową, skoro tej nowej też jeszcze nikt nie potwierdził zakupem. U mnie były po prostu dwie wersje: szybciej i taniej albo mniejsze partie przez dwa miesiące. Po pierwszych przelewach wyszło, która jest bliżej rzeczywistości. Inaczej poprawiałem liczby po każdej rozmowie i tylko robił się bałagan.
Marek_z_Poznania
Ta gotówka jest potrzebna już teraz czy masz jeszcze parę tygodni? Jeśli nie pali się na już, sprawdziłbym dwie ceny na małych partiach przed cięciem całości.
MagdaBezKawy
Masz w ręku konkretną ofertę czy na razie patrzysz na niższe ceny u innych? Cena z ogłoszenia jeszcze nie znaczy, że ktoś tyle zapłaci. Jeśli jest kupujący, to ile daje wobec kwoty z prognozy?
Ola_na_swoim

Odpowiedz do: MagdaBezKawy

Tak, jest konkret: 47 tys. zł za całą partię i odbiór w ciągu tygodnia. W prognozie mam 64 tys., więc boli. Na najbliższy miesiąc brakuje mi jednak około 18 tys. zł, a nie całej tej kwoty. Chyba sama ustawiłam sobie fałszywy wybór, że albo sprzedaję wszystko, albo dalej trzymam wszystko.
Marek1978

Odpowiedz do: Ola_na_swoim

No to zmienia sprawę, bo przy brakujących 18 tys. nie pchałbym całej partii za 47, mimo tego co pisałem wcześniej. Szukałbym chętnego na część, która zasypie dziurę, a reszcie dał krótki termin na test.
TomekK
Można jeszcze puścić po kilka sztuk w dwóch cenach i dać sobie tydzień czy dwa na próbę. Ja tak sprawdzałem końcówkę serii przed rabatem na całość. Małe zamówienia to nie to samo co hurt, więc cudownej odpowiedzi z tego nie będzie. Ale przynajmniej zobaczysz, czy jest jakikolwiek ruch, zanim mocno zetniesz cenę.
AgaKawa
Przy płatnym magazynie odzyskane miejsce też jest warte pieniądze. Łatwo patrzeć tylko na rabat i o tym zapomnieć.
Mirek_spod_Siedlec
U mnie pomogła dopiero konkretna data, po której przestawałem czekać na starą cenę. Wcześniej przez dwa miesiące co piątek przesuwałem decyzję o następny tydzień.