Jedyny spawacz z uprawnieniami odchodzi przed odbiorem. Jak ratowaliście zlecenie?
Cześć, mam małą firmę od konstrukcji stalowych, jest nas sześciu razem ze mną. Jesteśmy teraz w restrukturyzacji i to zlecenie sporo dla nas znaczy, bo wpływ za nie jest już w prognozie. Odbiór ma być za niecałe dwa tygodnie. Materiał leży na hali, dużo elementów jest już przygotowanych. No i wczoraj jedyny spawacz z aktualnymi uprawnieniami pod ten odbiór powiedział, że odchodzi. Pozostali dwaj normalnie spawają, ale nie mają papierów pod metodę wpisaną w dokumentacji klienta. Nie mam do niego pretensji, tylko zostałem z terminem i nie chcę teraz kombinować na skróty. Obdzwoniłem dwóch podwykonawców. Jeden nie ma miejsca, drugi może wejść szybko, ale za taką kwotę, że marża mocno siądzie. Myślę, czy dogadać z pracownikiem dokończenie tego jednego zlecenia, czy wziąć kogoś tylko do spoin odbiorowych. Jest też opcja, żeby już teraz uprzedzić klienta, tylko nie chcę mu drugi raz zmieniać terminu, jeśli zastępca też nie wypali. Ktoś miał taki nagły brak fachowca w trakcie restrukturyzacji? Jak to poukładaliście na hali i w prognozie?
Dyskusja
16 komentarzy