Problemy wierzycieli Ola_na_swoim 2026-09-14 06:17

Dłużnik chce oddać towar zamiast zapłaty, ale pudełka są otwarte. Ktoś tak miał?

Prowadzę małą hurtownię z osprzętem elektrycznym. Kilka miesięcy temu poszła ode mnie do firmy wykonawczej partia opraw na dwa lokale. Została im część faktury, której nie zapłacili, a teraz weszli w restrukturyzację. Wczoraj napisali, że zamiast pieniędzy mogą oddać to, co leży u nich w magazynie, i na tej części zamknąć rozliczenie. Tylko że trochę pudeł otwierali na montażach. Nie wiem, czy w środku są uchwyty, śruby i reszta drobiazgów, a potem to ja muszę ten towar komuś sprzedać. Boję się sytuacji, że auto przyjedzie, wszystko szybko zrzuci, a braki zobaczę dopiero wieczorem. Na razie niczego im nie potwierdziłam. Miał ktoś taki zwrot? Jechaliście najpierw obejrzeć towar czy liczyliście dopiero po przyjęciu u siebie?

Dyskusja

14 komentarzy

AgaKawa
A ile tych otwartych pudeł jest i czy przysłali Ci chociaż zdjęcia? Masz od nich dokładną listę czy tylko ogólną propozycję zwrotu?
Ola_na_swoim

Odpowiedz do: AgaKawa

Ma być 48 pudeł. Podobno 11 z nich otwierali. Zdjęć zero, rozpiski sztuk też nie ma. W mailu jest tylko, że oddadzą całą pozostałą partię i odbiór byłby z ich magazynu.
WojtekZet

Odpowiedz do: Ola_na_swoim

To przy 11 otwartych sam ogólny mail jest trochę słaby. Ja bym poprosił o zdjęcia tych konkretnych pudeł i rozpiskę sztuk w środku. Inaczej nie wiesz nawet, czy jedziesz tylko po odbiór, czy szykujesz pół dnia na sprawdzanie.
Marek1978
U mnie było podobnie z armaturą, tylko towaru było mniej. Niby na papierze 26 kartonów i na aucie też 26. Otworzyliśmy kilka z zerwaną taśmą i w dwóch brakowało drobnych części do montażu. Kierowca jeszcze stał, więc dopisaliśmy braki przy konkretnych kartonach. Potem sprawdziliśmy resztę naruszonych opakowań. Marudził, bo zeszła nam prawie godzina, ale przynajmniej widział to razem z nami. Gdybym zaczął liczyć wieczorem po rozładunku, to już bym nikomu nie udowodnił, co przyjechało.
KrzysiekR
W ciemno bym tego nie brał. Najpierw zobaczyć, potem umawiać auto.
Jarek_z_hali
Jak macie taką możliwość, niech nie stawiają wszystkiego w jednym stosie pod bramą. U nas raz następne auto już czekało i każdy tylko chciał skończyć. Dwa kartony policzyliśmy wtedy podwójnie, a jednego wcale. Lepiej mieć kawałek miejsca i odkładać obejrzane pudełka na bok. Przy otwartych oprawach patrzyłbym nie tylko na karton, ale też na etykietę partii i mocowania w środku. Zdjęcie zamkniętego pudełka niewiele tu powie. Najgorzej, jak kierowca odjedzie, a wątpliwe sztuki zostaną na koniec.
ElaKsiegowa
Ja bym sobie osobno rozpisała liczbę sztuk, stan pudełek i to, czego brakuje. Wystarczy zwykła tabelka robocza, nic wymyślnego. Po paru dniach szczegóły z oględzin naprawdę uciekają. Kwotę można ogarniać później, kiedy już wiadomo, co faktycznie wróciło.
Pawel_po_godzinach
Ja bym raczej brał, jeśli da się to jeszcze sprzedać. W małej firmie wolę mieć coś na półce teraz niż miesiącami czekać na przelew.
GrzesiekFaktury

Odpowiedz do: Pawel_po_godzinach

Ja właśnie tak zrobiłem i pośpiech mnie ugryzł. Kierowca zostawił wszystko, kartony się zgadzały, więc podpisałem odbiór i puściłem go dalej. Wieczorem w jednym brakowało kilku sztuk, a dwa miały mokry spód i uszkodzoną zawartość. Magazyn dłużnika upierał się później, że u nich wszystko było suche. Część sprzedałem, ale dużo mniej, niż zakładałem przy odbiorze. Nie mówię, że zwrot jest zły, tylko ja drugi raz nie brałbym go na szybko. Przynajmniej naruszone pudełka otworzyłbym przy kierowcy.
Ola_na_swoim

Odpowiedz do: GrzesiekFaktury

No właśnie tego się boję, że kartony się zgodzą, a braki wyjdą później. Mogę podjechać do ich magazynu przed zamówieniem transportu, mam tam niecałą godzinę drogi. Po Twojej historii nie zgodzę się już na odbiór w ciemno. Spróbuję ustalić, czy dadzą mi na miejscu otworzyć wszystkie te 11 pudeł.
Basia72
Samo otwarte pudełko nie musi jeszcze oznaczać straty. U mnie część kartonów była rozcięta, ale produkty w środku nadal miały folie i wszystkie dodatki. Sprzedałam je potem trochę taniej. Gorzej z tymi, w których elementy latały luzem i miały rysy, dlatego patrzyłabym osobno na karton i osobno na towar.
TomekK
A transport ma być po Twojej stronie czy po ich? U mnie auto przyjechało bez konkretnej godziny, kierowca miał następny kurs i od razu zaczęło się poganianie. Dopiero za drugim razem umówiliśmy normalną porę na odbiór i dało się wszystko policzyć. Dobrze też wiedzieć wcześniej, gdzie odłożycie te otwarte pudełka.
DorotaM
U mnie skończyło się na zwykłej kartce, żadnego fachowego protokołu nie mieliśmy. Wpisaliśmy, ile sztuk przyjechało, które pudełka były wgniecione i czego brakowało w środku. Do tego zdjęcia tych konkretnych paczek i podpisy osób, które stały przy rozładunku. Jedna wyglądała dobrze z góry, a od spodu karton był rozerwany, więc dopisaliśmy to jeszcze przed odjazdem auta. Tydzień później nikt już dokładnie nie pamiętał, co mówił przy kierowcy. Kartka i zdjęcia przynajmniej pokazywały, co wtedy zobaczyliśmy. Nie wiem, jak będzie u Ciebie, ale mnie taki prosty zapis oszczędził późniejszego zgadywania.
Staszek_od_faktur
I zerknij na numery partii, żeby nie wrócił podobny towar z innej dostawy. Daj później znać, co faktycznie było w tych otwartych pudełkach.