Restrukturyzacja rolnika Rolnik_Janek 2026-09-15 06:20

Za koszenie mam oddać 8 ton pszenicy zamiast przelewu. Jak to rozliczaliście?

Jestem w trakcie restrukturyzacji gospodarstwa i chyba sam sobie trochę skomplikowałem papiery. Przed żniwami dogadałem się z usługodawcą, że za skoszenie 12 hektarów oddam mu 8 ton tegorocznej pszenicy. Mamy to w wiadomościach. Po koszeniu wystawił mi jednak zwykłą fakturę na 7200 zł, z rachunkiem do przelewu i bez słowa o ziarnie. Pszenica nadal leży u mnie, a on ma podjechać po nią w przyszłym tygodniu, pewnie dwa razy. W prognozie miałem koszenie jako normalny wydatek z konta, więc teraz żaden przelew się nie pojawi. Do tego pszenica od czasu naszego dogadania staniała i 8 ton nie odpowiada już kwocie z faktury. Najbardziej boję się, że faktura będzie wyglądała na niezapłaconą, a z magazynu po prostu zniknie ziarno. Jak to u was wyglądało w papierach i co pokazywaliście nadzorcy, żeby jedno dało się połączyć z drugim?

Dyskusja

16 komentarzy

StaryMechanik
Dobrze, że macie chociaż te wiadomości. U mnie po żniwach z hasła „oddamy w zbożu” zrobiły się nagle dwie różne ilości.
KasiaPapierologia
Ja tu widzę jeden brak: nic jeszcze nie łączy faktury z późniejszym odbiorem pszenicy. SMS-y pokazują, skąd wziął się taki sposób zapłaty, ale sama faktura nadal wygląda jak zwykłe 7200 zł do przelewu. Po odbiorze potrzebny będzie jakiś ślad, ile naprawdę wyjechało. Dobrze też, żeby dało się z niego wrócić do numeru tej konkretnej faktury.
Anka_z_Podlasia
Jak dokładnie brzmi ta wiadomość: „8 ton za całe koszenie” czy macie tam stawkę za hektar i dopiero dopisek o pszenicy? W drugim wariancie zostaje jeszcze pytanie, po jakiej cenie ją liczycie. I czy usługodawca teraz też potwierdza, że odbiera równe 8 ton?
Rolnik_Janek

Odpowiedz do: Anka_z_Podlasia

Jest dokładnie napisane, że za 12 hektarów bierze 8 ton, a ja odpisałem, że mi pasuje. O żadnej cenie za tonę nie pisaliśmy i wczoraj potwierdził, że ilość się nie zmienia. Tylko później wystawił zwykłą fakturę na 7200 zł, jak do przelewu.
KasiaPapierologia

Odpowiedz do: Rolnik_Janek

Skoro w SMS-ie macie wprost 8 ton, to przynajmniej odpada zgadywanie ceny z konkretnego dnia. Tyle że faktura nadal mówi co innego niż wiadomość i sam SMS nie pokaże, że ziarno już odebrano. Przy dwóch kursach spięłabym oba kwity jednym potwierdzeniem z numerem faktury, żeby nie zostały trzy luźne papiery. Dopytaj tylko nadzorcę przed odbiorem, czy przy takim ustaleniu w wiadomościach będzie chciał jeszcze podpisane porozumienie.
Basia_z_podworka
A kto wiezie ziarno i gdzie będzie ważone? Przy dwóch kursach łatwo potem zostać z jedną kartką i dwiema różnymi wagami.
Marek1978
Miałem coś podobnego przy usłudze siewu, tylko oddawałem jęczmień. Faktura też była w złotówkach, bo usługodawca wszystkie wystawiał tak samo. Po odbiorze spisaliśmy osobną kartkę z datą, ilością i numerem tej faktury. Miałem jeden kwit z wagi, więc dopiąłem jego kopię. W zestawieniu napisałem po prostu, że płatność nie przeszła przez konto, tylko została wykonana w ziarnie według wcześniejszego ustalenia. Nadzorca wrócił do mnie tylko z pytaniem o dzień odbioru. Przy twoich dwóch kursach pewnie pilnowałbym każdego ważenia osobno, bo później trudno odtworzyć, skąd wzięła się suma.
PiotrSadownik
Przy dwóch kursach nie wpisywałbym z góry na jednej kartce, że odebrano całe 8 ton. Ja nie mam wagi na podwórku, więc brałem kwity z wagi odbiorcy i wpisywałem datę każdego przejazdu. Dopiero potem liczyłem sumę. I dobrze, żeby podpisał się ktoś, kto faktycznie odbierał, a nie człowiek potwierdzający wszystko przez telefon.
WojtekZet
U mnie było sześć ton owsa za przejazd agregatem i też dostałem fakturę z kwotą. Z usługodawcą usiedliśmy przed odbiorem i dopisaliśmy na jednej kartce, że owies rozlicza fakturę o konkretnym numerze. Nie wycenialiśmy go drugi raz, bo ilość mieliśmy uzgodnioną wcześniej. Auto jechało dwa razy, więc zostały dwa kwity wagowe. Na naszej kartce usługodawca wpisał datę i potwierdził łączną ilość. W zestawieniu podałem numery tych papierów i dopisałem, czemu nie będzie ruchu na koncie. Nadzorca poprosił mnie potem o skany, ale więcej pytań nie miał. U ciebie różnica jest taka, że na razie masz SMS-y, a my tę kartkę podpisaliśmy obaj.
Rolnik_Janek

Odpowiedz do: WojtekZet

Wojtek, czyli same kwity wagowe nie załatwiłyby u ciebie tematu faktury? Mnie właśnie gryzie ten pusty wyciąg, bo nie będzie na nim ani przelewu, ani wypłaty gotówki. Chciałbym, żeby było od razu jasne, co zamknęło te 7200 zł.
WojtekZet

Odpowiedz do: Rolnik_Janek

Nie, sam kwit wagowy u mnie by tego nie załatwił. Na kwitach miałem numer faktury, a podpisana kartka mówiła wprost, że odbiór sześciu ton ją rozlicza. W zestawieniu powtórzyłem to jednym zdaniem i zaznaczyłem, że dlatego nie ma operacji na koncie. Przy twoich SMS-ach zapytałbym nadzorcę, czy chce jeszcze osobne potwierdzenie od usługodawcy, zanim ziarno wyjedzie.
TomekK
Ja patrzę na to też od strony człowieka, który ma ziarno zabrać. W jednym takim rozliczeniu pokłóciliśmy się nie o tony, tylko o to, czy chodzi o suche z magazynu, czy świeże prosto po kombajnie. Potem już wpisywałem wilgotność, miejsce ważenia i kto organizuje transport. Niby drobiazgi, ale przy ładowaniu każdy nagle pamięta ustalenia po swojemu.
ElaKsiegowa
Ja bym uważała z dopasowywaniem ceny pszenicy tak, żeby wyszło idealnie 7200 zł. Przy umawianiu była jedna cena, w dniu faktury druga, a przy odbiorze może być jeszcze inna. Skoro od początku zapisaliście 8 ton, to właśnie ten fakt powinien być widoczny w dokumentach, razem z datą faktycznego wydania. Nie wiem natomiast, jak księgowa ujmie u ciebie różnicę wartości, bo tego bez całych papierów nie da się uczciwie powiedzieć. Sama dałabym jej fakturę, SMS-y i potwierdzenia odbioru w jednym komplecie. Inaczej każdy dokument opowiada kawałek innej historii. Nadzorca też nie będzie musiał zgadywać po samym stanie magazynu.
Pawel_po_godzinach
Ja bym tylko nie nazywał tego potrąceniem. U was 8 ton było ustalone przed usługą, więc wspólny z takim rozliczeniem jest właściwie tylko brak przelewu.
DorotaM
U mnie wyszło to dopiero przy następnym zestawieniu. Nadzorca zobaczył fakturę, ale nie znalazł płatności w banku, więc poprosił o wyjaśnienie. Odpisałam, kiedy była usługa i kiedy faktycznie wydałam zboże. Podałam numery faktury oraz dwóch kwitów, a pod odbiorem miałam podpis usługodawcy. Dorzuciłam też wcześniejszą wiadomość, w której zgodził się na konkretną ilość żyta. Po tym już nie wracał z pytaniami. Drugi raz wysłałabym taki komplet od razu, choć nie wiem, czy twój nadzorca będzie chciał dokładnie tego samego.
ZbyszekRolny
U mnie nie brak przelewu narobił bałaganu, tylko brak podpisu pod ilością wydaną z magazynu. Sama kartka z wagą i bez nazwiska odbierającego niewiele potem tłumaczyła.