KRZ i Procedury Sądowe Nowy_w_KRZ 2026-09-15 06:22

W protokole z rozprawy brakuje mojego zastrzeżenia. Jak reagowaliście?

Cześć, chyba pierwszy raz trafiłem na coś takiego. W zeszłym tygodniu na rozprawie była rozmowa o dacie z jednego zestawienia. Powiedziałem, że nie zgadzam się z 12 maja, bo dokument, na którym oparto tę datę, dostałem dopiero na początku czerwca. Sędzia nawet o to dopytał i jeszcze raz powiedziałem, na czym polega różnica. Wczoraj zajrzałem do akt w KRZ. Przy mojej wypowiedzi widzę tylko: „uczestnik podtrzymuje dotychczasowe stanowisko”. O tej dacie nie ma ani słowa. Reszta protokołu wygląda mniej więcej tak, jak zapamiętałem rozprawę, więc nie chcę robić afery o każde skrócone zdanie. Tylko akurat ten fragment wydawał mi się ważny. Mieliście kiedyś podobnie? Najpierw porównywaliście protokół z własnymi notatkami albo z zapisem posiedzenia, jeśli był, czy pytaliście sekretariat, jak w ogóle wskazać taką rozbieżność? Nie szukam gotowca, chciałbym po prostu wiedzieć, jak u was odróżniono normalny skrót od pominięcia sensu wypowiedzi.

Dyskusja

17 komentarzy

BartekKRZ
U mnie protokół też był dużo krótszy niż to, co faktycznie padło na sali. Raz mówiłem kilka minut, a zostały z tego dwa zdania. Tyle że najważniejszy punkt sporu nadal dało się z nich wyczytać. U ciebie patrzyłbym więc nie na liczbę zdań, tylko na to, czy po tym skrócie w ogóle widać zastrzeżenie do daty. Zerknij też, czy przy posiedzeniu nie ma osobnego pliku z zapisem. U mnie raz był, a innym razem nie, więc nie zakładałbym tego z góry. No i zapisz sobie teraz brakujący fragment, póki jeszcze dobrze pamiętasz rozprawę.
KasiaPapierologia
Ale co dokładnie powiedziałeś o tej dacie, a co masz teraz wpisane? Brakuje jednego zdania czy z protokołu w ogóle nie wynika, że tę datę podważałeś? Bez tego ciężko porównać z własną sytuacją.
Nowy_w_KRZ

Odpowiedz do: KasiaPapierologia

Powiedziałem wprost, że nie zgadzam się z datą 12 maja, bo ten dokument dostałem dopiero na początku czerwca. Sędzia dopytał, czy właśnie o tę różnicę mi chodzi, i potwierdziłem. A w protokole zostało tylko „uczestnik podtrzymuje dotychczasowe stanowisko”. Ani daty, ani tego przesunięcia o kilka tygodni tam nie ma.
BartekKRZ

Odpowiedz do: Nowy_w_KRZ

No to faktycznie nie jest tylko kwestia skrócenia paru zdań. Jeśli cały sens był w tej dacie, a po protokole nie wiadomo nawet, że ją kwestionowałeś, porównuj właśnie ten kawałek, nie wszystko naraz. Zobacz jeszcze, czy to zastrzeżenie masz w piśmie sprzed rozprawy albo w osobnym zapisie posiedzenia, o ile taki plik w ogóle jest. Nie mówię, że protokół jest formalnie błędny, ale przynajmniej wiadomo już, o którą różnicę chodzi.
Pawel_w_KRZ
U mnie z kilku zdań też zostało tylko „podtrzymuje stanowisko”. Konkret miałem jednak wcześniej w piśmie, a na rozprawie nic nowego nie dodawałem, więc machnąłem na to ręką. Jeśli u ciebie ta data nigdzie indziej nie pada, to już nie jest identyczny przypadek. Masz ją chociaż w którymś wcześniejszym dokumencie w aktach?
Irek_po_terminie
Na twoim miejscu najpierw ściągnąłbym i zachował tę wersję protokołu. I spisz sobie teraz, co pamiętasz, bo za parę dni szczegóły zaczną się mieszać.
ElaKsiegowa
Ja na swoim posiedzeniu byłam tak skupiona na odpowiadaniu, że połowy sformułowań później nie pamiętałam. Na szczęście koleżanka z firmy prowadziła własne notatki. Każda z nas zapisała trochę inne słowa, ale data u obu była ta sama. W protokole przesunięto ją o miesiąc, za to dwie długie wypowiedzi skrócono bez zmiany sensu. Nie czepiałam się więc każdego zdania, tylko tej jednej daty. Notatki zrobione od razu naprawdę mi wtedy pomogły. Jasne, dwie osoby też mogą coś źle zapamiętać, ale przynajmniej miałam z czym porównać dokument.
MartaCzyta
To ja dopytam po ludzku: brakuje ci dokładnego zdania czy po przeczytaniu protokołu w ogóle nie wiadomo, że spierałeś się o datę? Po tym, co dopisałeś, brzmi raczej jak ta druga opcja.
Radek_od_wnioskow
Przy podobnej rozbieżności najpierw próbowałem opisać cały przebieg posiedzenia i wyszedł mi straszny bałagan. Ostatecznie zostały mi cztery konkrety: data rozprawy, numer strony, zapisany fragment i moje zdanie, którego brakowało. Z takim krótkim opisem łatwiej mi było zapytać, o który dokument chodzi. Mówienie, że cały protokół się nie zgadza, tylko utrudniało rozmowę.
Lena_pisma
Miałam podobnie, tylko u mnie zniknęło całe zdanie i odpowiedź zaczęła brzmieć tak, jakbym zgadzała się bez żadnego zastrzeżenia. Najpierw zadzwoniłam do sekretariatu. Pytałam wyłącznie, jak w aktach oznaczono ten protokół, bo były tam dwa pliki z podobnymi nazwami. Nie opowiadałam przez telefon całej sprawy ani nie pytałam, kto ma rację. Później pobrałam dokument jeszcze raz i zaznaczyłam stronę oraz zdania przed i po luce. Odniosłam się tylko do tego miejsca, zamiast pisać, że wszystko jest źle. U mnie to uporządkowało temat, ale wiadomo, jeden sąd i jedna sprawa.
Nowy_w_KRZ

Odpowiedz do: Lena_pisma

Lena, a ten telefon był tylko po to, żeby ustalić, który plik masz wskazać, czy już wtedy kazali ci coś składać? Numer strony mam zapisany i nie chcę pytać sekretariatu, kto ma rację. Boję się po prostu, że opiszę nie ten dokument, skoro nazwy są podobne.
Lena_pisma

Odpowiedz do: Nowy_w_KRZ

Tak, dokładnie tylko po to zadzwoniłam. Pani w sekretariacie pomogła mi ustalić oznaczenie pliku i miejsce w aktach, ale w ogóle nie rozmawiałyśmy o tym, kto ma rację. Dopiero później odniosłam się do konkretnej strony protokołu. U mnie kolejność była taka, a gdzie indziej organizacyjnie może to wyglądać inaczej.
Krzysiek_1984
U mnie dwa dni później pojawił się drugi plik z poprawioną literówką, więc dobrze, że zachowałem pierwszy. Tylko że tam chodziło o jedną literę w nazwie, nie o brak całego zastrzeżenia.
Marek_z_Poznania
Ja bym tylko uważał z wnioskiem, że ktoś zignorował twoją wypowiedź. Protokół rzadko brzmi dokładnie tak, jak człowiek pamięta rozmowę słowo w słowo. Po twoim wyjaśnieniu problemem nie jest jednak styl, tylko brak daty i powodu, dla którego ją podważałeś. To już jest konkretniejsze niż poprawianie każdego skrótu.
DorotaM
Ja miałam dwa zupełnie różne przypadki. Za pierwszym razem przekręcono nazwę kontrahenta, ale z reszty akapitu było jasne, o kogo chodzi. Zostawiłam to, bo sens mojej wypowiedzi się nie zmienił. Innym razem wypadł fragment, w którym nie zgadzałam się z przypisaniem mi konkretnego oświadczenia. Po takim skróceniu wyglądało, jakbym je potwierdziła. Wtedy opisałam tylko tę jedną różnicę i podałam miejsce w protokole, bez poprawiania reszty stylu. Twój brak daty przypomina mi raczej ten drugi przypadek, chociaż nie zgadnę, jak ktoś go oceni.
Piotr_z_Lublina
U mnie akurat obok protokołu był osobny zapis posiedzenia i dało się odsłuchać ten jeden fragment. Wyszło, że moje słowa padły, tylko w protokole zostały skrócone prawie do zera. Za to w innej sprawie żadnego nagrania w aktach nie widziałem. Sprawdź więc, co faktycznie masz przy tej rozprawie, ale nie nastawiaj się, że taki plik musi tam być. Ja porównywałem datę i godzinę, bo same nazwy dokumentów niewiele mi mówiły.
AnkaHerbata
Też bym się tym zestresowała, ale trzymaj się jednej daty i tego konkretnego fragmentu. To brzmi dużo spokojniej niż pisanie, że cały protokół jest zły.